czwartek, 6 września 2018

455. 365 Dni w Bajkowej Krainie - podsumowanie (lipiec - sierpień).

Witajcie!

    Dziś wyjątkowy post, podsumowujący kolejne dwa miesiące zabawy z bajkowymi postaciami. Tym razem z małym opóźnieniem, ale przecież mamy wrzesień, już po raz drugi w Jacewiczówce  - wrzesień szkolny :)

W zabawie "365 Dni w Bajkowej Krainie" warunkiem koniecznym jest wyhaftowanie bajkowej postaci (przynajmniej jednej) zgodnie z wybraną wytyczną.

Dla przypomnienia:
* pierwszy etap - dla stycznia jest to KOKARDA lub TOREBKA, a dla lutego to KAPELUSZ lub CZAPKA
* drugi etap - dla marca jest to OGON lub USZY, a dla kwietnia to KOŁO lub ŚMIGŁO. 
* trzeci etapdla maja to SPODNIE lub SUKIENKA, a dla czerwca to CYFRA lub LITERA;
* czwarty etap - dla lipca to OWOC/WARZYWO lub KWIAT, a dla sierpnia to OKULARY lub MASKA;
 
 
Zwyciężczyniami trzeciego podsumowania zabawy "365 dni w bajkowej krainie" zostały Agnieszka R. (4), Karolina Cz. (7), oraz Monika ML(10).
 
   Jak pamiętacie na koniec zabawy odbędzie się losowanie, w którym weźmie udział każda Osoba, która wyszyje, co najmniej 6 postaci, czyli po jednej na każdy etap zabawy :)! Dziewczyny dostają ode mnie +1 dodatkowy los, w końcowym losowaniu nagrody. Liczę, że spełnienie warunków zabawy, to jedynie formalność :)
 
 Ja na tym etapie jestem troszkę (ostatnio jak zwykle) "do tyłu", ale już nadrabiam zaległości i wkrótce pojawi się i mój hafcik.
 
Tymczasem zapraszam Was serdecznie do galerii Uczestniczek zabawy :)
 
Jeśli macie ochotę docenić Uczestniczki, zagłosujcie na swój ulubiony haft, podając w komentarzu numerek jego Autorki ;) Kto dostanie najwięcej głosów, otrzyma ode mnie +1 dodatkowy los w końcowym losowaniu :) Proszę o konkretny wybór :)
    


 .-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
 1. Elunia (klik)
  7 postaci - zaliczony 1,2,3,4 etap


.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
2. Ania Pawlicka
1 postać - zaliczony 1 etap
brak postaci z 2,3 i 4 etapu

.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
3. Lidka (Czarna Dama) (klik)
  16 postaci - zaliczony 1,2,3,4 etap


.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
4. Agnieszka R. (klik)
  12 postaci - zaliczony 1,2,3,4 etap

.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
5. Viola (klik)
  7 postaci - zaliczony 1,2,3,4 etap


.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
6. Kgosia  (klik)
  4 postacie  - zaliczony 1,2,3,4 etap

.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
7. Karolina Cz.  (klik)
  4 postacie  - zaliczony 1,2,3,4 etap

.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
8. Elżusia
  8 postaci  - zaliczony 1,2,3,4 etap



.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
9. Ania (Andula)
  16 postaci  - zaliczony 1,2,3,4 etap







.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
10. Monika ML (klik)
  8 postaci  - zaliczony 1,2,3,4 etap



.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
11. Ewa Kalisz Kleszczyńska
  6 postaci  - zaliczony 1,2,3,4 etap


.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
12. Irena W.  (klik)
3 postacie  - zaliczony 1 i 2 etap
brak postaci z 3 i 4 etapu 
 
.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
 
13. Magdalena
1 postać  - zaliczony 1 etap
brak postaci z 2,3 i 4 etapu
.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.
 
 
 Pamiętajcie, że lista cały czas jest otwarta i każdy może się przyłączyć do zabawy, kiedy tylko ma ochotę ;) Wystarczy nadrobić pierwszy etap :) 
Dla przypomnienia...
 
 Wrześniowe wytyczne w zabawie "365 dni w bajkowej krainie" to GUZIK lub KROPKA  :)

----------
Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki

wtorek, 28 sierpnia 2018

454. Pamiątka Chrztu dla Emilki :)


Witajcie!

   Tradycyjnie po porze upałów, nastała u nas chłodna pora deszczowa hihi. 

   Ale nawet deszcz i chłód nie przeszkodziły nam w uczestniczeniu w weekendowym święcie małej Emilki. 
A sam pamiątkowy haft powstał zaraz po tym, gdy dostaliśmy zaproszenie na tę ważną uroczystość.

   Schemat aniołka znalazłam w internecie, a kolory dobrałam sama wśród różnych mulin z zapasów. Postawiłam na odcienie szarości, a dla podkreślenia całości, dodałam jeszcze srebrną nić Metalux. Pamiątkę wyhaftowałam jedną nitką, na białej Aidzie 64/10. Mimo, że jest to haft składający się niemal z samych backstitch'y, to wyszywa się go błyskawicznie. Nawet ja, przy swoich zasobach czasowych, stworzyłam go w dwa dni, wraz z rozpisywaniem liter i cyferek. Muszę jeszcze dodać, że schemat nieco zmieniłam - przy pieluszce aniołka nie ma kokardki, a sam aniołek trzyma tabliczkę z imieniem, podczas gdy w oryginale jest, sama nie wiem - kamień, czy poduszka, z przycupniętym ptaszkiem.
Aniołek dostał identyczną ramę, jak ta, wybrana przez nas do oprawy metryczki dla Emilki.


   Schemat bardzo mi się podoba i mam ochotę takiego aniołka stróża wyhaftować dla swoich dzieciaków, może w różnych wersjach kolorystycznych? Zobaczymy :)











Dodam jeszcze, że sama uroczystość bardzo mi się podobała i wszytko się udało!

Wrzesień tuż tuż, a następny post pojawi się pewnie za około tydzień, dlatego już dziś zdradzam...

----------

Wrześniowe wytyczne w zabawie "365 dni w bajkowej krainie" to GUZIK lub KROPKA  :)

----------


Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki

środa, 22 sierpnia 2018

453. Pierwsze świąteczne kartki :)

Witajcie!

   Nas blogerów nic nie dziwi, nawet świąteczne kartki w sierpniu :) Prawda taka, że przezorny zabezpieczony, a kto w porę przemyśli sprawę i rozplanuje sobie pracę, ten później nie "biadoli", że zabrakło czasu :) Także u mnie od jakiegoś czasu powstają małe, świąteczne hafty, a teraz kilka z nich doczekało się oprawy :)

   Schematy haftów znalazłam w internecie. Oczywiście wszystkie wzory nieco zmodyfikowane, a i same kolory dobrałam wśród różnych mulin, z resztkowego pudełka. Całość haftowana dwiema lub jedną nitką, na białej i zielonej Aidzie 54/10 i to także kawałeczki kanwy pozostałe z innych projektów.


   Mikołaj w kominie, przyleciał do mnie niedawno w ramach nagrody za rozwiązanie zagadki :) To gotowy zestaw - mulina dmc i lekko beżowa kanwa 64/10, a więc haftowana jedną niteczką.

   Bazę kartek tradycyjnie stanowi biały karton, a reszta to wszystko to co znalazło się "pod ręką", gromadzone skrupulatnie od dawna. Jest tu wstążka, koralik, scrapki i drukowane napisy, fragment ulotki reklamowej (jabłuszko), szary papier w śnieżynki z jakiejś książeczki z zagadkami synka, jest sznureczek i diamenciki, kolorowe papiery, a nawet własnoręcznie stworzony przeze mnie papier (biały w złote śnieżynki, czyli serwetka naklejona przy pomocy foli spożywczej na karton).






























   Tym samym pierwsze koty za płoty, mam pięć gotowych karteczek, które tylko czekają na życzenia i wysyłkę w odpowiednim czasie :)

   Ostatnio na blogu troszkę mnie mniej, ale sama jestem sobie winna. Leciałam "na łeb, na szyję", żeby zdążyć ze ślubną pamiątką, wszak wrzesień tuż tuż, a tu się okazało, że i owszem pamiątka na wrzesień, ale za rok! Sama z siebie się śmiałam, bo jak tak się można pomylić? No nic! Pamiątka tworzy się zatem już na spokojnie, może Młodzi się nie rozmyślą :)

   A z tą moją obecnością na blogu, to pewnie nadal będzie różnie, bo przecież wspomniany wrzesień przed nami. Pora na powakacyjne porządki, przeglądanie dziecięcych szafek z ubraniami, zawalonych dosłownie wszystkim biurek, że o szkolnych zakupach nie wspomnę itd, itd.

   Coś tam się jednak cały czas tworzy, coś haftuje, coś szyje, coś klei :) Wypatrujcie zatem na blogu nowych wpisów :)

Pozdrawiam serdecznie, 
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)




Ponieważ karteczki (oprócz tej z Mikołajem) powstały z mulin z resztkowego pudełka i tym razem ośmielę się zgłosić je na wyzwanie Moniki Igiełki - "Wymiatamy resztki".

czwartek, 9 sierpnia 2018

452. Coś z niczego, czyli dwie proste sukienki :)


Witajcie!

   U nas oczywiście upały, upały i upały... Ach i jeszcze, od czasu do czasu, kropla deszczu i powiew wiatru, które nijak nie chłodzą... 
 
   Zamiast cieszyć się latem i słońcem - siedzimy w domu. Ale wszystko ma swoje dobre strony, bo człowiek z nudów robi się kreatywny!

   Mam tak, że co jakiś czas robię porządki w garderobie, ale takie uczciwe porządki. Jak czegoś nie noszę, coś się bardzo zniszczyło, a wykorzystać jakoś inaczej się nie da, to 'pa,pa si ju lejter aligejter' :) Są jednak takie rzeczy, których wyrzucić szkoda, ot choćby z sentymentu (patrz sukienko - tunika ze smokiem z fajnych wakacji z mężem). A skoro żal się pozbyć, to warto wykorzystać. 

   I takim to sposobem w jedno popołudnie powstały dwie sukienki. A do ich uszycia wykorzystałam dwie bluzki, spódnicę i sukienko - tunikę. A dokładniej: 
- beżowa bluzka koronkowa (koronka w kwiaty ze złotymi, brokatowymi środeczkami), z fajną aplikacją z lewej strony, nieco przykrótka, by ją nosić;
- t-shirt szary, bawełniany, ozdobiony z tylu i z przodu aplikacją z srebrnymi cekinami, lekko porozciągany;
- czarna, bawełniana sukienko - tunika, chyba odrobinę za krótka jak na moje 30 plus;
- czarna, bawełniana spódnica, z delikatnym wzorem róż w szarym odcieniu, również lekko rozciągnięta.



   Tu przycięłam, tam zwęziłam, pozbyłam się gumki gdzie trzeba, coś zszyłam, coś dodałam i gotowe! Wyszły dwie ciekawe propozycje: ta z koronkową górą - bardziej oficjalna i elegancka, a z cekinami -  bardziej na co dzień i na luzie. 

 
   Moja faworytka, to oczywiście ta z koronką! Podwyższony stan pięknie maskuje brzuszek, a przy okazji świetnie podkreśla krągłość bioder. Sama koronka dodaje seksapilu, ale jednocześnie brak dekoltu i aplikacja z jednej strony sprawiają, że sukienka nie jest wulgarna. W ubiegłą niedzielę, ta właśnie sukienka, miała swój debiut na rodzinnej imprezie i bardzo dobrze się w niej czułam :) Polubiłyśmy się :)








 





   Myślę, że ta druga także się przyda :) Bawełniana, odkryta gdzie się da i gdzie przyzwoitość pozwala, będzie jak znalazł na wysokie temperatury!























   A co nowego w robótkowym świecie? Powstała haftowana pamiątka chrztu, bo przed nami wielka uroczystość małej Milusi :) To w ramach przerwy, bo na tamborku gości także ślubna pamiątka, tym razem dłonie :)


Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)



czwartek, 2 sierpnia 2018

451. "Magiczne fuksje", czyli wreszcie coś dla siebie :)


Witajcie!

   Na Podlasiu, jak wszędzie zresztą, szaleją upały... Siedzimy cały dzień w domu, przy zasłoniętych zasłonach i roletach. Pod koniec dnia wszyscy jesteśmy zmęczeni i rozdrażnieni... Bardzo tęsknimy za takim normalnym ciepełkiem i za dniami spędzonymi na podwórku.

   Tymczasem, po zakończeniu ostatniej metryczki malucha, pozwoliłam sobie na odrobinę wytchnienia i sięgnęłam po haft taki tylko dla mnie.

   Dla przypomnienia wzorek "Magiczne fuksje" znajdziecie w "Igłą malowane" 6/2015. Haft to 29 kolorów muliny, które stworzą obraz z 38250 krzyżyków.
   Dla moich "Magicznych fuksji" sama dobrałam kolorystykę mulin, a haftuję ją na jasnobeżowej kanwie 54/10, dwiema nitkami. Z racji koloru kanwy, na "cienie" dobrałam intensywniejsze kolory, niż w oryginalnym wzorze. Wydaje mi się, że pomysł jest trafiony, bo fuksje będą dzięki temu trochę żywsze.



Tak wyglądały fuksje ostatnio....





A tak prezentują się dziś...







    jak widać całkiem sporo nowych krzyżyków przybyło :) I kolejny raz fuksje będą musiały poczekać, gdyż obecnie zaczęłam pracę nad pamiątką ślubną, która ma być gotowa na wrzesień, a 'dla oddechu' powstają już małe hafty na świąteczne kartki.

---------- 

Na koniec jeszcze sierpniowe wytyczne w zabawie "365 dni w bajkowej krainie", a są to OKULARY lub MASKA  :)

---------- 

Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki

czwartek, 19 lipca 2018

450. Kartka z Daisy :)

Witajcie!

   Najpierw szalała u nas pora sucha, potem nastała pora deszczowa, a teraz mamy połączenie obu! Najpierw leje się z nieba, jak z węża strażackiego, a potem słupki na termometrach sunął w górę jak szalone i wszystko zaczyna parować... Po 30 sekundach na podwórku czujesz się jak Puchatek oblepiony miodkiem... Nawet dzieci wolą zostać w domu... Wszyscy czekamy na taką "ludzką", wakacyjną pogodę i mamy nadzieję, że wreszcie do nas zawita :)

   A ja tymczasem nadrabiam zaległości. W maju i czerwcu, zajęta dwiema pamiątkami Pierwszej Komunii, oraz dwiema metryczkami, nie znalazłam chwili na haft z mojej zabawy "365 Dni w Bajkowej Krainie"(klik).

   W lipcu udało mi się nadrobić poprzedni etap. Wybrałam czerwcową wytyczną i postawiłam na cyferki.
 
Tym razem ponownie sięgnęłam po kaczuszkę Daisy :) W ubiegłym roku, ta urocza panienka już gościła na urodzinowej karteczce (klik).

   Schemat znalazłam w internecie, kolory dobrałam sama wśród różnych mulin, z resztkowego pudełka. Całość haftowana dwiema nitkami (kontury jedną), na białej Aidzie 54/10. Wyszywałam w trochę nietypowy sposób, bo najpierw powstały kontury, a następnie wzięłam się za ich uzupełnienie. Jak widać nie wszystkie elementy zostały wypełnione, ale chyba właśnie tutaj tkwi cały urok tego haftu.

   Haft trafił na kartkę. Jej bazę stanowi biały karton, a 'ramkę' dla samej kaczuszki tektura falista w kropki. Całość uzupełnia zielona wstążka, napis z piankowych, samoprzylepnych literek i cyferki oraz filcowa babeczka ('gotowiec').

   Karteczka póki co czeka na wykorzystanie, ale sierpień tuż tuż, a jak wiadomo akurat my w tym miesiącu mamy kilka małych jubilatek. Na pewno nie będzie problemu z jej wykorzystaniem :)




 








Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)




Ponieważ karteczka powstała z mulin z resztkowego pudełka i tym razem ośmielę się zgłosić ją na wyzwanie Moniki Igiełki - "Wymiatamy resztki".