czwartek, 13 lutego 2014

Kurczak na kolejną kartkę i nowe czytadło

  Kończę białe tło w portrecie synka, ale strasznie męcząca ta powtarzalność, więc muszę odpoczywać od tego koloru. W chwili przerwy powstał kurczak na kolejną kartkę wielkanocną. Nawet mam pomysł już dla kogo ją przeznaczę :) Głowa kurczaka pochodzi z HP 3/2011 (cały wzorek by się nie zmieścił niestety), skorupka to już mój pomysł. Motyw w większości wykonany półkrzyżykiem - kurczak to żółty kordonek, a jajo to różowa nić z rozpuszczonego swetra :)

Kurczak na kartkę wielkanocną

   A poza tym udało mi się już przeczytać  "Desperację" S. Kinga. Już dawno nie miałam tak, że zarywałam noce, żeby przeczytać, chociaż jeszcze jeden rozdział. A tu proszę ... Książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej 542 strony. Wiesz, że to fikcja literacka, ale za chwilę zastanawiasz się ... "Czy aby na pewno?". Powieść kończy się dość niespodziewanie, ale nie zdradzę, bo może ktoś będzie miał ochotę ją przeczytać? Dodam, że jeśli ktoś lubi tego rodzaju literaturę to naprawdę warto :)
  A tymczasem zaczęłam czytać "Zabawę w chowanego" M. J. Clark. Zapowiada się ciekawie, chociaż za mną dopiero 44 strony. 

Zabawa w chowanego" M. J. Clark

Jedna książka z tej serii tzn. "Miłość i sensacja" już za mną - "Rodzinne tajemnice" J. Garwood. Trochę niewiarygodne, że główna bohaterka niemal ginie w trzech zamachach bombowych. Gdzieś tak po drugim, z którego wyszła zaledwie z zadrapaniami zaczęłam wątpić. Ciekawość rozwiązania zagadki jednak zwyciężyła :) No i w sumie książka kończy się happy endem.

"Rodzinne tajemnice" J. Garwood

Już prawie pora brać się za obiadek, więc uciekam. Miłego dnia :)


7 komentarzy:

  1. A ja ostatnio z braku czasu próbuje pogodzić haftowanie i czytanie. Haftując odsłuchuję ebooki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że o tym nie pomyślałam? Fajny pomysł Agusiu :)

      Usuń
  2. Uwielbiam Kinga, a Desperacja jest rewelacyjna :-) Przeczytałam w dwa dni :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ja też go bardzo lubię. Zawsze sięgam po niego lub Mastertona, jak mam ochotę na straszydło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba musze wrocic do czytania, bo juz nie pamietam kiedy ksiazke w reku mialam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie jakoś czytanie nie idzie w parze z haftowaniem...

    OdpowiedzUsuń

* DZIĘKUJĘ za Twoje odwiedziny i pozostawione komentarze!

* Zastrzegam sobie prawo do usuwania złośliwych lub obraźliwych komentarzy oraz spamu!