poniedziałek, 10 marca 2014

Urodzinowy prezent dla siostrzenicy - start, choróbsko oraz "diabelskie" czytadło

   Choróbsko, a kto cie do mnie zapraszał? No ja na pewno nie, ale wzięło i przylazło niestety. Taka ładna pogoda, a tu człowiek na oczy prawie nie widzi i z nosa kapie :( Czuje się o trochę tak jak Prosiaczek, na tym obrazku znalezionym w internecie...



Nic to, trzeba się wziąć w garść - w końcu mamy nie chodzą na chorobowe, bo czasu nie mają :)

Jakiś czas temu pisałam o planach stworzenia wyjątkowego prezentu dla mojej małej siostrzenicy. Kto nie czytał, a ma ochotę dowiedzieć się więcej zapraszam tutaj. Projekt powstał już w styczniu, ale dopiero biorę się do roboty. Pewnie dlatego, że urodzinki Oliwki są dopiero w połowie kwietnia, no a sam haft prosty. Czekałam też na kolorki i ostatnio przyszły zamówione mulinki i zaczęłam działać. Jak na razie nie ma czym się chwalić, ale już pokażę początki, żeby nie być gołosłowną :)

Wyszywana "Hosia"


Nieco wcześniej powstała natomiast szyta wersja "Hosi" - no przyznam, że nieco inna niż oryginał, ale przeszła test Isi, więc chyba najgorsza nie jest. Uszyłam ją ręcznie, ze starej bluzki. Użyłam, też kawałki tasiemek: różowej ze wspomnianej bluzki i białej zachomikowanej wcześniej w moich zbiorach. Często jest tak, że Ika śpi ze swoją "Hosią", a z tą szytą układa do snu mamę :)



"Hosia" uszyta przeze mnie


Co do czytadła to za mną już "Wilki w modnych ciuszkach" C. Karasyov, J. Kargmon. Książka tak jak pisałam wcześniej lekka i przyjemna i szybko mi się przeczytała. Tak jak i kolejna, czyli "Kobietki. Laura" S. Manning, która opowiada o świecie modelingu. Laura - główna bohaterka, wygrywa reality show 'Chcę być modelką' i tak zaczyna się jej przygoda z modelingiem. Tylko, że dziewczyna ma trochę inne wyobrażenie o tym świecie i rzeczywistość szybko "stawia ją" do pionu. Oczywiście wszystko kończy się dobrze :) 

"Kobietki. Laura" S. Manning

A teraz zaczęłam czytać kolejną książkę. Tym razem to "Mefisto i ja" L. Chater. Głowna bohatera zawiera pakt z diabłem. Dostaje szansę przeżycia dodatkowych lat. Starsza pani staje się nagle młodą, piękną i atrakcyjną kobietą. Ale diabeł jak to diabeł, nie do końca uczciwie wywiązuje się z umowy. Zastanawiam się jak ta historia się skończy. Póki co za mną 125 stron.


"Mefisto i ja" L. Chater

Życzę udanego dzionka, idę skorzystać ze słoneczka :) Buziaki, albo nie bo zarażam!

3 komentarze:

  1. Aniu, wracaj szybko do zdrowia, słońce czeka :)) i zapraszam do mnie na candy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zrobię co w mojej mocy :) Już zaglądam do Ciebie :)

      Usuń

* DZIĘKUJĘ za Twoje odwiedziny i pozostawione komentarze!

* Zastrzegam sobie prawo do usuwania złośliwych lub obraźliwych komentarzy oraz spamu!