czwartek, 3 kwietnia 2014

Historia pewnego kubka, czytadła i nowy gadżet na blogu :)



A było to tak :) Synek ma trzy ulubione kubeczki - jeden do mleka, drugi do kompotów i soków produkcji mojej lub babci, no i trzeci do soków przecierowych np z marchewką. I ten ostatni w sobotę wieczorem zaginął bez śladu. Żal był niesamowity, więc mama i tata wszystko rzucili i zaczęli kubeczka szukać. Oczywiście na pierwszy ogień poszły ulubione skrytki Piotrka: bagażnik w jeździku, kanapa i poduszki na niej, łóżko w sypialni, pudełka z zabawkami i zasłona tuż obok okna tarasowego. Jak kamień w wodę. W niedzielę, po powrocie od teściów, Malutek znowu sobie przypomniał o kubeczku, więc poszukiwania wznowiono. Jeszcze raz zajrzeliśmy w ulubione schowki, a także do szaf, szuflad, kotłowni, wiatrołapu, garażu, a nawet obeszliśmy całe podwórko. I nic, szukaj wiatru w polu. Piotruś z uporem maniaka odpowiadał, że kubeczka nie ma, ale on nie wie gdzie go schował. W poniedziałek zrobiłam kolejny obchód i nagle zauważyłam, że opakowanie od drewnianych puzzli ma na sobie jakieś dziwne zacieki. Stało obok okna tarasowego, więc się przeraziłam, że okna nowe i ciekną! Jak podniosłam pudełko i rozszedł się fetorek sfermentowanych owocków, wszystko się wyjaśniło. Przypomniała mi się nawet sytuacja, jak w sobotę wieczorem, po zabawie, Piotruś sprzątał te puzzle do pudełka i się denerwował, że nie chcą mu się zmieścić. Tata mu nawet pomógł, je "dopchać". I takim oto sposobem, moi chłopcy zgubili kubek, a MAMA ZNALAZŁA I NIE PRZEPADŁO!

Co do czytadełek to wspomniana jakiś czas temu "Królewska Nierządnica" G. Bagwell za mną. Książka bardzo mi się podobała. Tytułowa bohaterka miała wiele szczęścia w życiu, dzięki niespodziewanym rządzeniom losu, ale też wiele przeszła niestety. Ta opowieść, to przekrój przez jej życie (od małej dziewczynki, aż do śmierci), ale autorka opisuje tylko najważniejsze wydarzenia w życiu Nell. Dzięki temu książkę czyta się bardzo dobrze i szybko. Polecam!

Za mną także "Ostatnie dziecko" J. Hart. Przyznam, że początki z tą książką były nudne, ale moja wytrwałość została nagrodzona, bo później już się oderwać nie dałam rady. Książka rewelacyjna, opowiadająca o poświęceniu brata, który z niespotykaną dla nastolatka pasją, szuka zaginionej siostry bliźniaczki. A także o policjancie, który kosztem własnego prywatnego życia, staje się "Aniołem Stróżem" chłopca. Zachęcam do przeczytania!

"Ostatnie dziecko" J. Hart


Tymczasem na tapecie "I kto jej zabroni" B. Clark. Kolejna powieść o despotycznej szefowej, pracy 25 godzin na dobę i 8 dni w tygodniu :) Ale jest też wątek miłosny :) Książka zaczyna się słowami: "Dzisiaj wychodzę za mąż. Za dwie godziny zacznie się wielkie odliczanie, bo wtedy ruszę po ślubnym kobiercu."  A Potem zaczyna się retrospekcja, czyli opowieść o tym jak w ogóle doszło do spotkania z przyszłym mężem i jak wtedy wyglądało życie bohaterki. Chociaż temat tych szefowych trochę oklepany, to jednak mam ochotę dowiedzieć się jak ta historia się skończy :) Za mną na razie połowa, czyli 160 stron.


"I kto jej zabroni" B. Clark


Na koniec jeszcze tak technicznie. Na niektórych blogach, spotkałam się z bardzo fajnym gadżetem, wyliczającym 10 najaktywniejszych komentatorów. Też taki chciałam mieć, tylko nic z tego nie wychodziło dopóki nie znalazłam bardzo fajnego bloga, gdzie wszystko opisane jest krok po kroku. Teraz gadżet mam i ja. W ten sposób Kochane chciałam Was wyróżnić, za to, że jesteście ze mną, że czytacie, że zaglądacie i troszkę przy okazji Was promować :) Czytam Wasze słowa i na zawsze wszystkie skrzętnie odpowiadam! Dziękuję, że jesteście :)

A kto ma ochotę, zapraszam serdecznie na Candy ślubne u mnie :)

6 komentarzy:

  1. "Ostatnie dziecko" i " Królewska nierządnica" również już przeczytane. Pierwsza rewelacja, druga do przeczytania, wszystko zależy od gustu czytającego, choć ja z reguły czytam to co wpadnie mi w ręce
    Pozdrawiam w ten słoneczny dzionek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, specjalnie nie wybrzydzam jeśli chodzi o lektury :) Dziękuję za trochę słonka, bo u nas dziś chmurzasto :)

      Usuń
  2. Popowe książki staram się drastycznie ograniczać ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja staram się nie śledzić list czy recenzji, wtedy do każdej książki podchodzę z "czystą głową" i sama wyrabiam sobie zdanie :)

      Usuń
  3. Ciekawa jestem tych ksiazek, moze sie w koncu skusze cos przeczytac :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do Twojego hasła dołączyłabym jeszcze, że mama wszystko wie, bo jest chodzącą encyklopedią :)

    OdpowiedzUsuń

* DZIĘKUJĘ za Twoje odwiedziny i pozostawione komentarze!

* Zastrzegam sobie prawo do usuwania złośliwych lub obraźliwych komentarzy oraz spamu!