środa, 27 sierpnia 2014

Dwie metryczki niespodzianki :)

   W kilku poprzednich postach wspomniałam, o realizacji specjalnego vouchera na metryczkę. Pamiętacie? Kinga, dla której hafciki powstawały, potwierdziła odbiór, więc mogę już się nim pochwalić. Tak jak pisałam wcześniej, Kinga ma dwoje dzieciaczków i chociaż metryczka miała być jedna, postanowiłam zrobić dwie - nie chciałam, żeby któreś czuło się pokrzywdzone czy pominięte. Długo zastanawiałam się nad wyborem wzorku i zdecydowałam się na jeden (ze względu, na to, że dzieciaki, to rodzeństwo) w dwóch wersjach kolorystycznych. Wzorek metryczki nietypowy jak dla mnie. Do tej pory wszystkie moje metryczki to ludzkie postacie niemowląt i mam, a tym razem wybrałam tego oto misiaczka. 




   Jak się za chwilę przekonacie,  u mnie zmian jest naprawdę sporo, ale efekt końcowy mi się podoba. Całość wyszywana trzema nitkami Ariadny i Birdbrand na kanwie gobelinowej. Dobór kolorystyki całkowicie mój. Na wzorku widać haftowany guziczkowy pępuszek, u mnie zastąpiony prawdziwym guziczkiem oraz haftowaną wstążeczkę w bucikach, u mnie zastąpioną luźnym łańcuszkiem zrobionym przeze mnie na szydełku (to szczyt moich możliwości póki co hehe). Dodałam również wstążeczkę z malutkim koralikiem (tym "dostanym" niedawno od Danusi). Wzorek niby prosty, ale jak widzicie są kreseczkowe kontury, które jak wiadomo niejednemu nerwy zjadają :)
Zobaczcie krok po kroku jak mi szło ...

















Moje serce zdobyła metryczka w wersji dla chłopca, ale to pewnie z sentymentu, bo sama mam synka :)





Metryczka dla dziewczynki była prototypem - najpierw powstawała ona, a potem krok po kroku przenosiłam swoją interpretację na metryczkę niebieską.




Tutaj obie metryczki razem i supełkowa lewa strona :)



















   Niestety okazało się, że w metryczce dziewczynki wyhaftowałam 9 zamiast 6 w roku urodzenia. Jak ja mogłam nie zauważyć błędu, sama nie wiem. Chociaż w tym ciągłym zamieszaniu u mnie, o pomyłkę nie trudno. Mam nadzieję, że mimo wszytko Kinga nie czuje się zawiedziona i jakoś wspólnie uda nam się sytuację rozwiązać.

Wczoraj u nas padało, a dziś, chociaż jest dość chłodno, to świeci także słońce i pięknie odbija się w rosie osiadłej na pajęczynach - to już Babie Lato? Niemniej, aż się chce na podwórko złapać jeszcze trochę promyków, więc na dziś kończę :)
Pozdrawiam i tradycyjnie do zobaczenia w piątek!

37 komentarzy:

  1. Prześliczne metryczki :)
    U nas zimno i deszczowo. Od soboty już palimy w piecu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja także za bardzo ze słońca nie skorzystałam, bo po jakiejś pół godz zerwał się wiatr, niebo pokryło się chmurami i mamy deszcz hehe. Wczoraj także rozmawialiśmy z mężem, że pora uruchamiać centralne :)

      Usuń
  2. Piekne metryczki :) U mnie niestety same chmury i deszcz. Z utesknieniem czekam na slonce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja, tak jak napisałam w odpowiedzi na komentarz Ani, także za bardzo dzisiaj się nie nacieszyłam. Podobno od jutra maja być pozytywne zmiany w pogodzie :)

      Usuń
  3. Tak się właśnie zastanawiałam, jak te dzieci mogły się urodzić w tym samym roku. Teoretycznie to możliwe, ale... Ależ równiutkie krzyżyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znam rodzeństwo z mego rocznika, gdzie chłopak urodził się w styczniu, a dziewczyna w grudniu tego samego roku, więc da się hehe. Ale tu to definitywnie moje niedopatrzenie :(
      Równość krzyżyków to pewnie także zasługa kanwy gobelinowej, bo tam nie zdarza się raczej przesunięcie nitek, no i u mnie zawsze kładzione w jedną stronę :)

      Usuń
  4. wow super metryczki - fantastyczny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :) Czekam na Twoje cudeńka.

      Usuń
  5. Jak zwykle perfekcyjnie :)
    U mnie słońce co prawda świeci od rana, ale wieje zimny wiatr i przez to jest nieprzyjemnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzież tam perfekcyjnie :) Niestety bliżej do zimy jak do wiosny. Ale za to zrobi się spokojniej, więcej czasu w domu, to i hafciarsko zacznie się troszkę więcej dziać :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu :) Przy okazji zrealizowałam chęć stworzenia metryczki nieco innej niż zwykle :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i witam u mnie, chyba po raz pierwszy, ale mam nadzieję nie ostatni :)

      Usuń
  8. Zrobiłam kiedyś dla znajomej tę metryczkę - fajny miałaś pomysł ze zmianą kolorów i dopasowaniem. Ja takiego problemu nie miałam, bo po prostu robiłam jedną ;) I jest to jak do tej pory jedyna metryczka, którą zrobiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można gdzieś zobaczyć Twoją wersję? Ja metryczki lubię, bo zawsze stanowi to fajny prezent i pamiątkę :)

      Usuń
  9. Metryczki są piękne, z 9 na 6 jakoś sobie poradziłam i wszystko wyszło jak trzeba!
    Dziękuje ślicznie i polecam każdemu taką pamiątkę!!!!!
    Kinga Latosińska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, Zuch Dziewczyna! Kingo, cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  10. Prześliczne - Bardzo ci dziekuje ze wzielas udzial w naszym spotkaniu blogerek i jedna z nas mogla wylosowac cudenko od ciebie :))) Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :) Miło mi, że o mnie pomyślałaś. Polecam się na przyszłość :)

      Usuń
  11. Twoja wersja, tzn. obydwie, są o niebo lepsze od pierwowzoru. Normalnie szok, jak fajnie przerobiłaś ten schemat. Gratuluję pomysłu!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej dziękuję pięknie, Twoje słowa dużo dla mnie znaczą :) Sama nie byłam pewna efektu końcowego, ale pozytywnie mnie zaskoczył :)

      Usuń
  12. Super są, a już te..hmm..kokardki? to super pomysł:) Pisałaś, że używałaś dwóch rodzajów mulin, Ariadny i Birdbrand. Niestety z tą drugą nigdy się nie spotkałam..jak się nią haftuje? Lepiej, gorzej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta druga to tańsza wersja mulinki chyba chińskiej. Jest odrobinę mniej śliska niż Ariadna, ale dla mnie pracowało się z nią świetnie. I nie tylko przy tych metryczkach, ale i przy tej dla Kacperka czy przy Hibiskusie.

      Usuń
  13. Przepiękne metryczki, jestem pod wielkim wrażeniem , cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, naprawdę zależało mi żeby coś fajnego powstało, no i żeby Kinga nie czekała wieki na swoją nagrodę :)

      Usuń
  14. Widziałam wzór tego misia, mam gdzieś go na kompie. Ale Twoja wersja jest 1000 razy ładniejsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Starałam się sprawić by metryczka nabrała trochę niezwykłości i dzięki Waszym miłym komentarzom, wiem, że chyba nie przedobrzyłam :)

      Usuń
  15. Piękne metryczki i jak ślicznie wykończone :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słodkie misiaczki, i fajnie są zrobione

    OdpowiedzUsuń
  17. Metryczki są cudne, słodkie, urocze misiaczki :) hehehe...moja Izabelka myli 6 z 9 ;)

    OdpowiedzUsuń

* DZIĘKUJĘ za Twoje odwiedziny i pozostawione komentarze!

* Zastrzegam sobie prawo do usuwania złośliwych lub obraźliwych komentarzy oraz spamu!