wtorek, 5 sierpnia 2014

Hafty, prezenty, nabytek i nowe czytadło.

   Dziś nareszcie na Podlasiu pogoda się nieco nad nami zlitowała i upały odrobinkę odpuściły. Mówiąc to mam na myśli, że nie 36*C a 27*C w cieniu :) Sorry, taki mamy klimat hehe :)
   Jeśli chodzi o hafty, to na "Hibiskusie" zostało już tylko kilka krzyżyków jednego z kolorów cienia i pochwalę się nim jak już oprawię. Tym samym wczoraj wieczorem i odrobinkę dziś, zasiadłam ponownie do portretu Papieża. Największe postępy w tle, ale pomyślałam, że jak już je zrobię będzie mi łatwiej skupić się na twarzy.  Haft oczywiście na tle mego ogródka skalnego i żółtego mieczyka, który właśnie zakwitł :)



  
   Jeśli chodzi o prezenty, to chcę się Wam pochwalić tym najnowszym od mego kochanego Teścia :) Teść wie, że gotuję, piekę itd, więc u swojego znajomego stolarza zamówił dla mnie dwie rewelacyjne deski do krojenia, a w zasadzie u nas mówi się także stolnice :) Ta mniejsza (25x37 cm) to typowa deska do krojenia, większa (43x60 cm) to stolnica do wałkowania ciasta :) Pan stolarz sprawę przemyślał rewelacyjnie - większa deska ma kształt trapezu, co ułatwia wałkowanie, ma także "ścianki", żeby mąka się nie wysypywała, a pod spotem poprzeczkę, która zapierając się o brzeg stołu sprawia, że deska nie porusza się podczas używania.





Drewno oczywiście surowe i należy je zakonserwować, żeby służyło nam przez wiele lat. Nawet nie muszę podkreślać jak się cieszę z prezentu :)

   Najnowszym nabytkiem jest też nowe "Igłą malowane" 4/6 sierpień 2014. Podoba mi się alpejski widoczek z kościółkiem, Matka Boska Fatimska i wzorki secesyjne. Strasznie mnie kusi zamieszczony tam wzór kolorowej papugi (myślałam by wykonać go na płótnie), ale chyba póki co powstrzymam się od nowych projektów. Za chwilę spotkanie organizowane przez Agnieszkę  - Lesię, a więc będzie do zrealizowania voucher na metryczkę dla jednej z Uczestniczek. Pod koniec roku pojawi się też nowy chłopiec w rodzinie ze strony męża, więc planuję kolejną metryczkę, no i sporo świątecznych kartek :) Ale co się odwlecze ...

   Dziś jeszcze trochę o czytadłach. To ostatnie, o młodości bohaterki "Sexu w wielkim mieście" już za mną. Czytało się rewelacyjnie i rzeczywiście ten "powrót do przeszłości" tłumaczy późniejsze zachowanie Carrie :) Tymczasem zaczęłam nową książkę, tym razem coś z polskiej literatury, czyli "Zbieg okoliczności" K. Pisarzewskiej. Małe, spokojne miasteczko, policjantka Maria, pedagog szkolny Anita i niespodziewany splot wydarzeń, które zmieniają wszystko. Póki co zapowiada się ciekawie.

"Zbieg okoliczności" K. Pisarzewska
    
   A już tak na koniec napiszę, że dostałam wiadomość od Weroniki, że wygrana z mego imieninowego candy dotarła, więc mogę Wam już pokazać co się w niej znalazło.Wszystko w odcieniu niebieskim zainspirowane chusteczką ze smerfem zrobioną specjalnie dla Obdarowanej :)



   
Pora zając się obiadkiem  - dziś będą pieczone ziemniaczki z kiełbaską :) 

A Wam życzę miłego dzionka i do zobaczenia w piątek :)

25 komentarzy:

  1. Jak zwykle zaskakujesz obfitością wszystkiego. Twoja doba, nie ma końca, takie wrażenie odnoszę.
    Pieczone ziemniaczki z kiełbaską, smacznego Wam życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma koniec Danusiu, zapewniam :) Ziemniaczki naprawdę były pycha. Mąż wrócił z pracy, a Piotruś mówi " Tatusiu jedz obiadek, bo nie będziesz miał siłki, a obiadek taki aż zbyt (synek używa tego słowa zamiast "bardzo") pyszny :)"

      Usuń
  2. Piękny prezent, teraz już nie ma po co wychodzić z kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a z kuchni i tak prawie nie wychodzę - tu przygotowuję jedzonko, często szyję i stąd zaglądam do Was.

      Usuń
  3. Dużo spraw - najważniejsze, że wszystkie radosne i pozytywne :) Miłych dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle u mnie :) Aniu muszę powiedzieć, że uwielbiam Twoją nową ikonkę - rewelacyjne radosne zdjęcie, aż uśmiech sam się ciśnie na usta :)

      Usuń
    2. Och! Bardzo się cieszę, że Ci się podoba :)

      Usuń
  4. Prezenty śliczne. Też mam tą gazetkę i najbardziej chciałabym zrobić Matkę Boską Fatimską.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dla mnie także ten wzór się spodobał, ze względu na taką jakąś delikatność, niewinność :) To co Magdusiu, do dzieła!

      Usuń
  5. Prezenty przeurocze widać że Twój Teść zna się na rzeczy:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na cukieraski:) http://szydelkowe-cuda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Teść po prostu wie, że synowa to zdolniaszka :) Dziękuję za zaproszenie, z miłą chęcią zajrzę :)

      Usuń
  6. U nas też jest stolnica :)))
    Uwielbiam surowe drewno :)
    Prezenty urocze jak również hafciki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także je lubię :) Mam już jedną deskę drewniany listek i służy mi rewelacyjnie :)

      Usuń
  7. U nas deska do krojenia to jest deska do krojenia a stolnica to stolnica... Czyli wszystko się, za przeproszeniem, posuwa... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaglanko, kosmacisz myśli :) Ale rację masz - wszystko idzie do przodu hehe.

      Usuń
  8. prezenty urocze a wzory z Igłą malowane też mnie kuszą :) czy ktoś daje czas w promocji????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu, jakbyś trafiła na taką promocję to daj cynk :)

      Usuń
  9. Dziękuje za zabawę candy :P i za moją wygraną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  10. Śliczny i praktyczny prezent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kombinuję co dobrego wymyślić. Może jakieś ciasteczka, wykorzystałabym przy okazji nowe stempelki do wykrajania :)

      Usuń
  11. Aniu, ale masz dobrego teścia :) i stolnica i deska :) teraz tylko działać!

    OdpowiedzUsuń

* DZIĘKUJĘ za Twoje odwiedziny i pozostawione komentarze!

* Zastrzegam sobie prawo do usuwania złośliwych lub obraźliwych komentarzy oraz spamu!