piątek, 15 sierpnia 2014

Piątki z Kurą Domową (5) - Babka na oleju z rodzynkami



   Czas leci jak szalony i mamy już piąty "Piątek z ...". Dziś znowu zaproponuję Wam coś na słodko. Tym razem przepis podpatrzony z książki "103 ciasta Siostry Anastazji", ale oczywiście zmieniony nieco (odchudzony) przeze mnie :) Na zdjęciu oryginalny przepis, a poniżej moja interpretacja.


"103 ciasta Siostry Anastazji" - Babka na oleju, str. 42
     
   Białka z 6 jajek ubijam na sztywną pianę. Dodaję 1 szklankę cukru i dalej ubijam białka z cukrem. Dodaję żółtka, 3/4 szklanki oleju (a pewnie można i jeszcze mniej), 1,5 szklanki mąki i cały proszek do pieczenia. Po wymieszaniu wrzucam jeszcze sporą garść przygotowanych wcześniej rodzynków. Jeszcze chwilę mieszam i wylewam ciasto do posmarowanej masłem i posypanej mąką formy, takiej typowej do babek. Piekę w piekarniku około godziny w temperaturze 180*C. Po upieczeniu ciasto łatwiej wyjąć, jeśli formę pościskamy delikatnie z kilku stron. Po wyjęciu z formy, babkę posypuję cukrem pudrem.

Napisałam o przygotowanych wcześniej rodzynkach. Owo przygotowanie polega na tym, że rodzynki wrzucamy do miseczki i zalewamy niewielką ilością gorącej wody. Rodzynki nabierają wody i jednocześnie stają się większe i wilgotne. Dzięki temu prostemu zabiegowi, rodzynki nie będą chłonęły wilgoci z ciasta. Następnie takie "nawilżone" rodzynki obsypujemy, dość obficie mąką. To z kolei sprawia, że rodzynki łatwiej "wkleją" się w ciasto i nie opadną zaraz na samo dno formy. Oba sposoby na rodzynki pewnie niektórzy z Was znają i wiedzą, że można je wykorzystać także przy innych ciastach czy bułeczkach.

Dodatkowo podpowiem Wam, że taką babkową formę najlepiej i chyba najdokładniej obsypuje się mąką za pomocą małego siteczka, takiego jakiego używamy do posypywania cukrem pudrem.



Udanego dłuuuugiego weekendu i smacznego!

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Kuszę i zachęcam! Do kawki/herbaty/mleka (wszystko przetestowane) jak znalazł :)

      Usuń
  2. Nawet formy na babę nie mam, a na Wielkanoc to by mi się taka marzła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Forma to nie problem, można sobie za grosze kupić, albo ciasto upiec w zwykłej i też da radę :)

      Usuń
  3. Wygląda wyśmienicie, aż święta wielkanocne mi się przypomniały...

    OdpowiedzUsuń

* DZIĘKUJĘ za Twoje odwiedziny i pozostawione komentarze!

* Zastrzegam sobie prawo do usuwania złośliwych lub obraźliwych komentarzy oraz spamu!