piątek, 31 lipca 2015

Piątki z Kurą Domową (42) - Biszkopt z białym serem i konfiturą


    Pomysł na biszkopcik, do którego zrobienia Was dziś zachęcam,  przyszedł bardzo spontanicznie. najpierw był pomysł, by przygotować coś dla mężusia wracającego z delegacji. Zaczęło się od upieczenia biszkopta, a kiedy ten się dopiekał, przyszła pora na zastanowienie się co dalej. W rezultacie wyszedł mi taki serowo - wiśniowy torcik.

   Zaczynam od zrobienia mojego tradycyjnego biszkoptu. Na początek ubijam pianę z białek z 4 jajek (jajka prosto z lodówki, piana ubijana z odrobiną soli). Do piany dodaję 4 żółtka i 1/2 szklanki cukru i ucieram razem. Dodaję 1 szklankę mąki, łyżeczkę proszku do pieczenia, cukier waniliowy i łączę składniki mieszając mikserem. Warto mieszać chwilkę dłużej, ciasto się "napowietrzy", ładniej urośnie. Wlewam ciasto do wysmarowanego margaryną i posypanego mąką prodiża i piekę 20 min w około 200*C.

Pora na przygotowanie masy serowej. Klinek półtłustego białego sera ucieram mikserem z 1 cukrem waniliowym i 2-3 łyżeczkami zwykłego cukru. W (niecałej) 1/2 szklanki letniej wody rozpuszczam 2 łyżeczki żelatyny, dodaję do serowej masy i wszystkie składniki mieszam. Wstawiam do lodówki, co jakiś zaglądając, by masa zbytnio nie stężała (podobnie jak postępujemy przy galaretce).

Wystudzony biszkopt rozcinam na pół. Jego górną część wkładam do tortownicy. Na wierzch wylewam tężejącą masę serową. Drugą połowę biszkopta smaruję konfiturą wiśniową (moja domową z tego roku) i przykrywam tak przygotowanym ciastem, pierwszą połowę biszkopta już z masą serową. 
Wkładam do lodówki do zastygnięcia i tak też przechowuję.

Dodam tylko, że wiśnia i ser bardzo fajnie łączą się ze sobą smakowo. A taki biszkopcik może być fajna alternatywą dla tradycyjnych serników.

Smacznego!




----,--'--@ 
W odpowiedzi na Wasze komentarze do...

Anek73, Anna S, Nitki Ariadny, Iwa F, Sylwia Fallopia, Renata Pawlicka, Danuta Kielar, Anna Maksymiuk, Zaklęta Igiełka, Izabela Hebda, Elunia (wycinarkę pokażę przy najbliższej okazji), Sylwia Murzynowska, Elżbieta K, Jaglana, Jarzębinowa, Monika Blezień, AsiaB, Promyk, Weronika Mieczkowska dziękuję za miłe słowa, życzenia. Któż nie lubi być obdarowywany i rozpieszczany :) 
Najważniejsze to jednak trafić na taką grupkę osób, które uczciwie się z wymianek wywiązują. Ja miałam to szczęście i jeszcze raz bardzo Wam Kobietki dziękuję. 
Oczywiście stopniowo zajmę się wykorzystywaniem tego całego dobra :)

----,--'--@

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego weekendu! A od jutra zaczynamy już sierpień!

środa, 29 lipca 2015

W imieninowym klimacie, czyli prezenty wymiankowe i nie tylko :)

    Ostatnie kilka dni było niezwykle przyjemne. Bo kto nie lubi prezentów, a szczególnie niespodzianek? Kto nie lubi słuchać i przyjmować serdecznych życzeń? 
Na dobry początek, po prawej, imieninkowe kwiaty i "pachnidełka" od mojej rodzinki :)
A ponieważ w tym roku uczestniczyłam także w wymiance imieninowej, prezentów od Facebookowo - Blogowych Koleżanek się spodziewałam, ale nie aż takich cudowności. Tyle tego dobra się zebrało, że w głowie się nie mieści!
Zdjęcia poniżej, a póki co, co nieco wymienię. Są więc kanwy w różnych kolorach, różnej gęstości, a także kanwy gobelinowe z nadrukiem i świetny zestaw (mulinkowo - koralikowy) do haftu. Jest kilkanaście mulin, oprawy i dodatki do kartek ( Na zdjeciu nie ma świetnych  kartkowych dodatków, bo drobniutkie i już posegregowane), breloczek do samodzielnego stworzenia, gazetka z haftem płaskim, blok kreatywny, rewelacyjna wycinarka do kół i prawdziwe hafciarskie nożyczki (pierwsze profesjonalne, w moim życiu hihi), przepiękna zawieszka z czytającą dziewczynką w zieleni. Do tych wymiankowych dołączył jeszcze prezent od Ewy/Ewity, czyli piękny szydełkowy bieżnik, woreczek z aplikacją i igielnik z moim inicjałem. Oczywiście wszystkie paczuszki okraszone były, aż nad to słodkościami, herbatką i kawką :)
Każda niespodzianka zawierała także karteczkę z pięknymi ciepłymi życzeniami (a przy okazji inspiracją dla mnie)! A do zacnego grona dołączyła jeszcze bordowa karteczka z moim inicjałem od Danusi Kielar.








Kochane Moje 
za wszystkie cudowne prezenty, za ciepłe życzenia, 
za czas i pracę jakie włożyłyście w stworzenie pięknych kartek,
Każdej z osobna i Wszystkim Wam razem, 
z całego serduszka ....


Kto zagląda na bloga często wie, że na pewno nic się nie zmarnuje i wszystko wykorzystam!


----,--'--@
W odpowiedzi na Wasze komentarze do...
 ... Candy imieninowe - losowanie z 27 lipca 2015r.


Kasia Krzyżyk,  Nitki AriadnyZaklęta Igiełka, Elżbieta K dziękuję za imieninowe życzenia :)

Kasia Krzyżyk, Danuta Kielar, AsiaB, Anna S, Izabela Hebda, Elunia, Pasje VioliMałgorzata ZoltekIwa F, Anko, Anna Maksymiuk, Sylwia Murzynowska, Zaklęta Igiełka,Wioleta Welc, Elżbieta K, Jaglana, Barbara Wójcik, Ula K.JoannaAnek73, Nati B, Weronika Mieczkowska, Agata Baran, Sylwia Fallopia, Renata Pawlicka to ja dziękuję serdecznie za Wasz udział w zabawie :)

 Nitki Ariadny uściski przekazane. Jeszcze raz serdecznie gratuluję :)

----,--'--@

Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam już piątek na kolejny słodki przepis, wymyślony ostatnio.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Candy imieninowe - losowanie

 Dziś zgodnie z obietnicą zapraszam na losowanie mego Candy imieninowego :)

   Chciałabym Wam na początku serdecznie podziękować i za sam udział w zabawie i za życzenia, które pojawiły się już przy zgłoszeniach do zabawy. Bardzo, bardzo mi miło! 
Dziękuję także, za to, że kilka nowych Osób dołączyło do grona Obserwatorów (chociaż to przecież nie był warunek konieczny) i mam nadzieję, że tu ze mną zostaniecie na dłużej.
A tymczasem w zabawie wzięło udział 51 Kobietek. Zgodnie z obietnicą, 10 pierwszych osób "złapało" dodatkowy los. Oto, kto bawił się w candy imieninowym:
  1. Nitki Ariadny +1 los
  2. Anna Maksymiuk +1 los
  3. Renata Pawlicka +1 los
  4. Kasia Krzyżyk +1 los
  5. Danuta Kielar +1 los
  6. a- lenka +1 los
  7. Pasje Violi +1 los
  8. Iventi Atelier +1 los
  9. Iwa F +1 los
  10. Sylwia Murzynowska +1 los
  11.  Katarzyna G
  12.  Promyk
  13.  Agnieszka D
  14.  Iwona Kołodziej
  15.  Elżbieta K
  16.  Katarzyna
  17.  Wioleta Welc
  18.  Zaklęta Igiełka
  19.  Izabela Hebda
  20.  Biebrzmilska Kraina
  21.  Małgorzata Zoltek
  22.  Teresa
  23.  Jaglana
  24.  maggy rdest
  25.  Magdalena Krasuska
  26.  Aga Chmurka
  27. Barbara Wójcik 
  28. Atramk
  29. agnieszka wardzińska
  30. Ula K.
  31.  Boguslawa Molenda
  32.  Nati B
  33.  sylwia s
  34.  Agata Baran
  35.  marrika91
  36.  AsiaB
  37.  Ewita Jot
  38. Elunia
  39. raeszka 
  40.  Joanna
  41.  Ewa
  42.  galeria61
  43.  kanwuje czytam testuję
  44.  Sadi
  45.  Anko
  46. Nadia
  47.  Mrs Kreatywna
  48. dekupagekinii
  49. Kociary scrapbookingowe
  50.  Anna
  51.  Weronika Mieczkowska

 Losowania tradycyjnie podjął się mój synek. Prawdę mówiąc nie mógł się doczekać :p Mieszał, mieszał długo losy w miseczce, aż jego szczęśliwa łapka wylosowała ...

1.






 Serdecznie gratuluję! 


Bardzo proszę o adresik, abym mogła wysłać nagrodę niespodziankę :)

A wszystkich zachęcam do odwiedzania się nawzajem, zaglądania na swoje blogi, wystarczy kliknąć na wybraną Osobę z listy bawiących się :)


----,--'--@
W odpowiedzi na Wasze komentarze do...
 ...Piątki z Kurą Domową (41) - Babeczki Aneczki z 24 lipca 2015r.


Izabela Hebda, marrika91, AsiaB serdecznie zapraszam do wypróbowania przepisu, pochwalcie się jak babeczki wyszły.

Danusia Kielar dziękuję :) Torcik Ci się należy, chociaż kawałeczek!

 Weronika Mieczkowska na pewno wyszło palce lizać! Jak nie będziesz próbować, eksperymentować, to się nie nauczysz :)

Iventi Atelier dziękuję :)

 Anek73 rozumiem, że komentarz wkleił się przez przypadek :) Miejmy nadzieję, że redakcja potraktuje nasze uwagi poważnie i gazetka zyska nowych fanów.

 ----,--'--@

 Już teraz zapraszam na najbliższy post, który także będzie jeszcze w odświętnym klimacie. Zajrzyjcie koniecznie, bo będę się nieskromnie chwalić swoimi imieninkowymi prezentami.

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia!

piątek, 24 lipca 2015

Piątki z Kurą Domową (41) - Babeczki Aneczki

   Jak pewnie zauważyliście, mam troszkę mniej czasu na testowanie przepisów czy wymyślanie czegoś nowego. Ale, od czasu do czasu, znajdzie się chwila i wtedy improwizuję. Tym razem zapraszam Was na babeczki. Przepisów na nie cała masa, a i ja dokładam swoje trzy grosze. Babeczki Aneczki, bo moja własna, całkowita dowolność w doborze składników :)




   Przygotowywanie ciasta zaczęłam od ubicia piany z białek z 3 jajek, z odrobiną soli (jajka prosto z lodówki). Następnie dodałam 3 żółtka, 1/2 szklanki oleju, 1 szklanka zimnego mleka, 3/4 szklanki cukru pudru, 1 proszek do pieczenia, 1 budyń śmietankowy, 2 szklanki mąki tortowej. Wszystkie składniki dokładnie wymieszałam. 
Do każdej foremki  nałożyłam do połowy jej wysokości przygotowane ciasto, dodałam łyżeczkę konfitury wiśniowej (mojej tegorocznej roboty :p) i wypełniłam kolejną warstwą ciasta do wysokości około 1 cm od brzegu foremki (miejsce na wyrośnięcie babeczki). 
Zamiast konfitury można śmiało użyć kostkę ulubionej czekolady, albo łyżeczkę budyniu, masła czekoladowego, czy twarożku (np. wcześniej wymieszanego z cukrem zwykłym i waniliowym).
Rozgrzałam piekarnik do 180*C. Wstawiłam babeczki i piekłam je około 25 - 30 min.
Gdy babeczki nieco przestygły, polałam je gorzką czekoladą (tabliczka rozpuszczona na odrobinie mleka), a Piotrek posypał kolorową posypką do dekoracji ciast.

Babeczki wyszły leciutkie i bardzo smaczne. Smakowały i jeszcze ciepłe i kiedy już wystygły. Moi chłopcy wcinali, aż im się uszki trzęsły :)

A ponieważ mój debiut nie okazał się niewypałem, zainwestowałam w foremki z prawdziwego zdarzenia i teraz to dopiero poeksperymentuję z babeczkami!



















Zapraszam do wypróbowania przepisu i życzę smacznego!



----,--'--@
W odpowiedzi na Wasze komentarze do...

Iwa F, Renata Pawlicka, Izabela Hebda, Anna S, AsiaB, Anna Maksymiuk, dziękuję za pozytywną opinię na temat mojej recenzji :)

aeljot zgadzam się z Tobą, schemat jest świetny i strasznie jestem ciekawa, jak będzie wyglądał gotowy haft na kanwie.

 Iventi Atelier już wiem, że masz ten numer. Na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

Jaglana zdaję sobie sprawę, że nie jest to stricte recenzja. Mogłabym pisać i o autorach, i o liczbie stron itd, itd, tylko obawiam się, że każdy od razu uciekłby z mego bloga. Starałam się w miarę ciekawie przedstawić swoje wrażenia. A ja mam nadzieję, że po ubiegłorocznym debiucie, udało się Organizatorom nabrać nowych doświadczeń i tym razem będzie już tylko lepiej :)
 Iwona Kołodziej ja mam tak samo. Odkąd HP podzieliły się na dwa czasopisma, pozostałam "wierna" tylko temu krzyżykowemu, czyli IM. 

Anek73 naprawdę nie udało Ci się znaleźć nic przy takiej różnorodności schematów?

  Weronika Mieczkowska  może jest szansa na odnalezienie gazetki? 

Sylwia Fallopia zdecydowanie masz rację! Nie dość, że ulubiona to jeszcze w prezencie :) Dziękuję za słowo uznania o recenzji :)

----,--'--@ 


Dziękuję wam serdecznie za opinie i komentarze :)
Zapraszam do częstowania się babeczkami.
Do zobaczenia!

środa, 22 lipca 2015

"Napisz co sądzisz o...", czyli Igłą Malowane 4/2015 - recenzja




   Zapewne ostatnio na blogach spotkaliście się z wieloma recenzjami najnowszego numeru dwumiesięcznika "Igłą Malowane" 4/2015. Dziś zapraszam Was do poczytania mojej obiektywnej oceny :) 

1. Okładka i spis treści ... 





   Gazetkę kupuję od bardzo dawna i  śmiało mogę stwierdzić, że tym razem Redakcja całkowicie zmieniła wygląd okładki. Chociaż ja osobiście wolę jednak chyba "starą" grafikę, ta akurat okładka, ze względu na kolory, zdecydowanie wyróżnia się wśród innych pozycji na półce. Natomiast, gdybym to ja miała wybierać trafiłby na nią zupełnie inny haft, ale o tym później.
   Natomiast daje ogromny plus za spis treści. Drukowany od jakiegoś czasu w tej postaci, jak na zdjęciu powyżej, jest niezwykle czytelny. Już, tuż po otwarciu gazetki widać, co nas czeka i gdzie szukać każdego ze schematów. "Zbiorek" zdjęć na początek od razu pobudza apetyt, by zajrzeć po szczegóły :)


2. Wzory i schematy...

 





  Pierwsze wydanie gazetki ( wtedy jeszcze znanej jako Hafty Polskie) jakie posiadam pochodzi z 2010 roku i od tamtej pory, mniej lub bardziej regularnie, gazetkę kupuję. W każdej znajduję wiele wzorów, które często trafiają na mój tamborek. Podobnie jest i w tym razem. Zawarte w niniejszym wydaniu schematy są naprawdę inspirujące i ciekawe. Niech świadczy o tym choćby fakt, iż ledwie ukazało się czasopismo, a już pojawiają się pierwsze prace. Mi się marzą maki, może nie koniecznie na serwetce, a na karteczce na przykład. Kotki, konik czy ślimaczek, już zostały wybrane przez moją siostrzenicę, jako motyw na ręczniczek do przedszkola :)
I oczywiście na koniec, jak dla mnie, wisienka na torcie nowego wydania, czyli "Spacer wśród maków". Według mnie to właśnie on powinien zagościć na letniej okładce. Przepiękny, duży schemat, taki jakiego mi zabrakło wraz z nieobecnością "Złotej Kolekcji". Jak dla mnie "Spacer..." to doskonałe uzupełnienie "Makowego dworka", który obecnie haftuję. Jeśli tylko czas pozwoli z miłą chęcią go "popełnię" :)
Daję także duży plus za przejrzystość schematów, za oznaczenie kolorów symbolami i za same żywe, naturalne kolory w schemacie, które pozwalają na swobodę doboru własnej muliny (co niniejszym, jak wiecie bardzo często robię). I jeszcze kolejny plusik za legendę do schematów z rozpiską na kilka rodzajów mulin czy koraliki. A także za konkretne oznaczenie wzorów, co daje możliwość łatwego i szybkiego zakupu dowolnego schematu z oferty Coricamo.


 3. Trzy zaproszenia ...

  W najnowszym numerze "Igłą Malowane" znajdziemy także trzy zaproszenia.

Pierwsze zaproszenie dotyczy  udziału w VI Zjazdu Twórczo Zakręconych w dniach 22-25 października 2015r. w Ustroniu. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Drugie zaproszenie dotyczy udziału w drugiej edycji Konkursu Blogów Twórczo Zakręconych, który już ruszył. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Trzecie zaproszenie związane jest ze schematem "Romantycznych ptaszków" dostępnych w najnowszym numerze.



4. Czego mi brakuje...

 Czasopismo jest fajne i ciekawe, z przystępną ceną. Obserwując je na przełomie kilku lat śmiało mogę stwierdzić, że stale się zmienia i rozwija. 
Czego mi brakuje?
- jako typowemu "molikowi książkowemu" brakuje choćby jednej strony poświęconej dobremu artykułowi o ciekawym wydarzeniu związanym z wystawami haftu, spotkaniami hafciarek; recenzji ciekawej książki o hafcie.
- fajnie, gdyby pojawiała się jakaś cykliczna rubryka - wywiad z hafciarką, twórczynią wzorów (wiadomo,że najczęściej są to kobiety, stąd piszę w tej formie). Mogłyby to być nawet te same pytania zadawane różnym ciekawym osobom z hafciarskiego świata. Miejsce, w którym każda hafciarka mogłaby się pochwalić swoimi pracami, co nieco o nich opowiedzieć;
- mogłaby się także pojawić jakaś hafciarska krzyżówka (z hasłem i nagrodą), do rozwiązania w ramach relaksu :)
- jak wiadomo miły byłby też i jakiś drobny dodatek, ale jak wiadomo to pewnie wiązałoby się z podniesieniem ceny.
- dostępności do czasopisma - ostatnio zdarzyło się tak, że w mojej okolicy (i nie tylko w mojej) czasopismo po prostu się nie pojawiło w salonikach lub kioskach.

5. Ogólnie rzecz biorąc...
 
 ... do dwumiesięcznika "Igłą Malowane" przekonywać mnie nie trzeba. Od dawna jestem jego wierną fanką i zawsze znajdę dla siebie coś ciekawego! 
Dlatego tym bardziej cieszę się, że mogę współpracować z Redakcją czasopisma i wyrażać swoją opinię, za co serdecznie dziękuję Coricamo! Czekam na kolejny nr "Igłą Malowane, który ukaże się we wrześniu.




----,--'--@
W odpowiedzi na Wasze komentarze do...
 ...Chwalę się Lucynką! z 20 lipca 2015r. 
 
Sylwia, Elunia, Anna S, marrika91, Anek73, Elżbieta K, Izabela Hebda, Jaglana, Gosia K., Renata Pawlicka, Asia B dziękuję za gratulacje i miłe słowa o szkatułce synka :)
 
Aga Jarzębinowa czasami aż sama się zastanawiam, co też nowego okaże się skarbem dla mego synka :)

Iwona Syczowska Ty wiesz, że cała i wielka przyjemność po mojej stronie :)

 
 
Dziękuję pięknie za wszystkie komentarze i czas, który mi poświęcacie.
Wielka buźka Tym, którzy wytrwali do końca dzisiejszego posta :) 
Pamiętajcie, że i Wasze opinie na temat recenzowanego czasopisma są jak najbardziej mile widziane!

poniedziałek, 20 lipca 2015

Chwalę się Lucynką!

 Czy znacie "Anielskie środy" na blogu "Iwusiowio"? Jeśli nie, zajrzyjcie tam koniecznie. Ja zaglądam i podglądam kolejne aniołki z miłą chęcią. A na dodatek można się świetnie bawić, bo Iwa zaprasza do wybierania imion aniołkom, które haftuje. Dla jednego z nich imię wybrał mój synuś - ot tak po prostu zobaczył aniołka na ekranie i stwierdził, że to Lucynka. Skąd mu się to wzięło, nie pytajcie, bo w naszym otoczeniu nie ma nikogo o takim imieniu. Może jakaś bajka? Sugestię przekazałam, a co najlepsze, propozycja Piotrka spodobała się Autorce bloga :) Tym samym mój synek otrzymał wspaniałą, "przebogatą" nagrodę :) Między innymi trafiła do nas Lucynka, która zdobi szkatułkę na skarby i smakołyki :) Ten kuferek "zaliczył" już swoją wyprawę do babci i kilka wymian skarbów.
Iwa bardzo Ci dziękuję, za samą paczuszkę oraz za uśmiech mego dziecka!




   Uczestniczę w imieninkowej wymiance, więc i do mnie docierają wspaniale niespodzianki wraz z karteczkami, którymi pochwalę się w osobnym poście  :) 

----,--'--@
W odpowiedzi na Wasze komentarze do...
 ... Gościnnie i czytelniczo z 15 lipca 2015r.

Iventi Atelier dziękuję, nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieszkać gdzie indziej!

Iwona Kołodziej dziękuję, pochwała z ust osoby, która "zna" temat, bo pracuje z dzieciakami, wiele dla mnie znaczy :)

marrika91 popieram, bliskość lasu to duży plus :)

Danuta Kielar pamiętam wpis u Ciebie na blogu o tych lotach balonów. A to tylko dowód na to, że dobry obserwator zawsze znajdzie sobie obiekt, nawet nie ruszając się z domu. Trzeba tylko umieć patrzeć :p

Renata Pawlicka na kawkę zapraszam :)

Aga Chmurka no właśnie, bardzo mało dorosłych osób czyta, więc warto już "od małego" uczyć dobrych nawyków :) Marzy mi się ekspres do kawy taki z prawdziwego zdarzenia :)

Anek73 przy haftowaniu można się pokusić o audiobooki - tez czytanie, tylko uszami :)

AsiaB, SylwiaWeronika Mieczkowska dziękuję :)


Dziś już Wam dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!
Uważajcie na te szalejące burze!

środa, 15 lipca 2015

Gościnnie i czytelniczo (WDiC)

     Hafciarsko dzieje się cały czas, chociaż to kilka małych projektów. Chciałabym już się Wam pochwalić, ale skoro mają to być niespodzianki, to jeszcze chwilkę się powstrzymam. Za to "Makowy dworek" jakoś ostatnio leży, chociaż ciągnie mnie niesamowicie do czerwieni kwiatów. Przygotowałam także, wszystko co potrzebne do metryczki, nawet kanwa jest już rozpięta na tamborku, tylko jeszcze ani jeden xxx się nie pojawił. Ale nadrobię, bo z tych wspomnianych małych projektów pozostał do skończenia, już tylko jeden - ten, który wystąpi w roli nagrody w moim candy.

   Czytelniczo też się dzieje. Obecnie czytam "Ładne kwiatki" S. Margolis. Książka opowiada o związkach kobiety i mężczyzny, o przyjaźni, o emocjach, które niezmiennie temu towarzyszą a wszystko to ubrane w losy właścicielki znanej kwiaciarni. Póki co czyta się ją lekko i całkiem przyjemnie, tak jak ogląda się komedie romantyczne. Nie powiem, jestem ciekawa losów bohaterki, bo jej narzeczony wydaje się jakiś taki "podejrzany", ale może pozory mylą?
   Jest jeszcze druga czytelnicza wiadomość, którą muszę się podzielić - zapisaliśmy Piotrusia do biblioteki! Nawet nie wiecie jaki był dumny ze swojej pierwszej bibliotecznej karty (prawie jak osiemnastolatek z dowodu osobistego :p), no i z możliwości wybrania książeczek :) Od kilku dni, zamiast tych z własnych zbiorów, które Piotrek zna już doskonale, czytamy przed spaniem książki z biblioteki :) Chyba "zaraziłam" moje dziecko miłością do książki i byłoby naprawdę fajnie, gdyby mu już tak zostało!
 
 
   A ponieważ hafcikami się nie chwalę z wiadomych już powodów, to dziś  pokaże wam jakich gości mamy bardzo często wczesnym rankiem w "Jacewiczówce". Czasami warto wstać dla takich widoków ...
 













 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
----,--'--@
W odpowiedzi na Wasze komentarze do...
 ... "W czerwieniach i pomarańczach" z 8 lipca 2015r.
 
 Renata Pawlicka, KatarzynaEwita Jot Danuta Kielar, Anna S, Aga Jarzębinowa, dziękuję pięknie za miłe słowa o kwiatach i tych w ogródku i tych na kanwie :)
Iventi Atelier strasznie jestem ciekawa co też tam kombinujesz, czas leci, więc mam nadzieję, że już niedługo tajemnica się odkryje :)
a- lenka koniecznie działaj maczki koralikami, bo ja osobiście bardzo na to czekam. Póki co tylko Ty miałaś pomysł na koraliki i strasznie jestem ciekawa efektu :)
Elżbieta K, Katarzyna G, Izabela Hebda dziękuję za miłe słowo o "Makowym dworku" :)
Pasje Violi kwiatuszki podobne do smolinosów (te też mam), ale nie mają takich "brudzących" słupków i sama łodyga i listki są inne. Piękne masz wspomnienia po Babci :)
Anek73 kiedyś sadzonki tych kwiatów dostałam, chyba od siostry, ona też od kogoś i w sumie nazwa gdzieś umknęła po drodze. Nazwałam je w poście lilie, bo z nimi mi się skojarzyły :) Dziękuję za link :)
violka dziękuję za miłe słowa o pościku.
Hafty J&P dziękuję za wszystkie miłe słowa. Zajrzę z miłą chęcią!

 
Kończąc dziękuję jeszcze raz za wszystkie komentarze i miłe słowa!
Witam serdecznie nowych Obserwatorów, rozgośćcie się! 
Wszystkich Was zapraszam dziś na kawkę z pianką :) Spieniacz do mleka sprezentowała mi ostatnio Szwagierka i wiecie, że kawa nabiera nowego smaku?


Pozdrawiam serdecznie!

środa, 8 lipca 2015

W czerwieniach i pomarańczach.

   Chwilowo upał zelżał i całe szczęście! Już jednak swoje zrobił - trawa wyschła, z drzewek posypało się kilka listków, no i niestety prawie wszystkie piękne róże pogubiły płatki. Ale te czerwone, jeszcze cieszą oko, a i obok mojej altanki pojawiły się też pomarańczowe lilie.

 




   Dziś, więc wszystko w klimatach pomarańczy i czerwieni, także i maki z "Makowego dworka"  we wspomnianych odcieniach. Starałam się uchwycić ten wspomniany efekt 3D, ale czy mi się to udało, oceńcie sami. Niemniej, kolejne krzyżyki wypełniają kanwę. Niby dopiero zaczynasz maczek, a nim się obejrzysz, masz już cały kwiat :) Teraz ten hafcik będzie "szedł" trochę wolniej, bo pracuję jednocześnie nad nagrodą niespodzianką w moim candy imieninowym, ale i ruszam z nową metryczką.


 
  


 Na koniec jeszcze dodam, że nową książka się nie pochwalę, bo u mnie czytelnicza posucha. Wczoraj skończyłam czytać ostatnią, a dziś biblioteka nieczynna :(

----,--'--@

W odpowiedzi na Wasze komentarze do...

Izabela Hebda, Anek73, Marrika91, Anna S., Katarzyna, Elunia, Anna Maksymiuk, Wioletta Welc, Elżbieta K, Blasiuk, Aga Chmurka dziękuję za miłe słowa o samym hafciku jak i pomyśle na "Księgę wspomnień".

Promyk, Asia B., Ula K dzięki za opinię, póki co zostanę przy tej formie odpowiedzi. Jeszcze trochę ją potestuję :) Dziękuję za miłe słowa o pomyśle na prezent :)

Zaklęta Igiełka zapraszam do stworzenia własnej księgi i oczywiście pochwalenia się efektami :) Ja od dawna mam w zamyśle stworzenie takiej dziecku.

Violka album ma najbardziej ozdobną okładkę, a wewnątrz każdą kartkę albumu potraktowałam dziurkaczem brzegowym, tak by wyglądała trochę ciekawiej, ale też by nie "przeszkadzała" wpisom, wklejanym rzeczom itd.

Danusiu koralików jeszcze troszkę jest :) Wykorzystuję odrobinę tylko, bo bardzo podoba mi się "łapanie" przez nie koloru muliny. Co do odpowiedzi na komentarze, może ten sposób oszczędzi Wam odrobinę cennego czasu :)

Weronika Mieczkowska dziękuję :) Karteczka chyba też trafiła do albumu na fb.

Pozdrawiam was serdecznie i uważajcie tam na siebie podczas tych zapowiadanych burz i nawałnic!

poniedziałek, 6 lipca 2015

W ślubnym klimacie.


    Jak wiadomo, sezon ślubny w pełni, a więc na wielu blogach (i nie tylko) pojawiają się prace o tej tematyce. Tym bardziej cieszy fakt, że i ja miałam przyjemność taką pracę przygotować. Chociaż do tematu podeszłam nieco inaczej. Najpierw powstał haft (trzy nitki Ariadny, na kanwie gobelinowej) według wzoru dostępnego  np. w jednym ze sklepów internetowych. Na pomysł stworzenia czegoś innego, niż tradycyjna metryczka czy kartka, wpadłam dużo wcześniej. Tym samym stworzyłam Młodej Parze "Księgę wspomnień". Założyłam sobie, że do takiej spersonalizowanej "książki" mogą trafić np. kartki ze ślubnymi życzeniami i gratulacjami, ale i miłosne listy, zdjęcia ze wspólnych wypraw, zasuszone kwiaty, paragon ze wspólnej kawy czy serwetka z kawiarni z wyznaniem miłości, bilety ze wspólnego wyjścia do kina czy teatru, ulubione cytaty, ważne słowa itd. Wszystko co dobre i piękne, tak, by nawet gdy czasem zawisną nad Młodymi czarne chmury, mogli tu zajrzeć i upewnić się, że to tylko chwilowe zawirowania :) No i oczywiście potem pochwalić się swoją miłością następnym pokoleniom - dzieciom, wnukom i prawnukom :)
Prezent został wysłany i do Adresatów dotarł, a nawet pojawiły się w nim pierwsze wpisy! A to chyba dla mnie najlepsze podziękowanie :)


 

 
   Początkowo nie planowałam karteczki, ale ponieważ miałam jeszcze odrobinę czasu, ta jednak powstała. Może skromna, ale za to ze szczerego serduszka. Obrączki wyhaftowane przezroczystymi koralikami szklanymi (te od Danusi), które przepięknie "przejmują" kolor nici (te od Ewity). Obrączki, to fragment jakiegoś wzoru dostępnego w internecie, a kieliszki i cała oprawa to już moja inwencja. W środku oczywiście najserdeczniejsze życzenia :)





















 Ewuniu i Piotrze, jeszcze raz przyjmijcie moje najszczersze gratulacje i życzenia!


 -----,--'--@

Kochani na koniec jeszcze informacja - zmiana na blogu, a mianowicie odpowiedzi na Wasze komentarze pod bieżącym  postem. Jak wiecie komentarze zawsze czytam i zawsze na nie odpowiadam, ale nie jestem pewna czy znajdujecie czas na zaglądanie do posta ponownie. Tym samym testuję dla mnie nowość, zobaczymy co z tego wyniknie :)

W odpowiedzi na Wasze komentarze do...

Anna S, Anek73, Iventi Atelier, Elunia, Ula K dziękuję za miłe słowa o moim lecie i różach :)

Danusiu im więcej maków na hafcie, tym bardziej jestem zadowolona z efektu. Jeszcze raz dziękuję :)

Kasia Krzyżyk, Izabela Hebda dziękuję za miłe słowa o różach, a dworku rzeczywiście przybywa, aż miło popatrzeć. Sama nie mogę doczekać się efektu końcowego.

Jaglanko te maki to dla mnie (i chyba nie tylko ja tak myślę) najbardziej kusząca część haftu, a na dodatek bardzo chciałam wypróbować podpowiedź Danusi i słusznie jak się okazuje :)

Renata Pawlicka efektu 3D i ja jestem ciekawa, mam nadzieję, że uda się go uchwycić na zdjęciach. powoli zaczyna się coś wyłaniać.


Pozdrawiam Was serdecznie i chłodno tym razem, ale tylko ze względu na szalejące w całej Polsce upały :p

środa, 1 lipca 2015

Czarujące lato, czarująca lektura (WDiC)


 








    Lato dopiero się zaczęło, a już czaruje - zapachami i kolorami. Natura w Jacewiczówce każdego dnia zaskakuje czymś nowym! A to nowy kwiat, a to nowy gość (dudek, jaszczurka, bocian), a nawet przepiękna tęcza. Z utęsknieniem czekam co roku na swoje róże i szczególnie od nich trudno mi się oderwać, to i Wam się nimi chwalę :)

Nawet "Makowy dworek" zawitał do nich na chwilkę :) Jak widać długo nie mogłam się opierać makom i na hafcik, także zawitało lato. Z miłą chęcią skorzystałam z podpowiedzi blogowej Koleżanki Danusi z "Dorianowa..." i tym samym pomysłem na maczki będzie efekt 3D. Całość haftu wykonam, jak do tej pory, dwiema nitkami, a same kwiaty będą wyhaftowane trzema. Mam nadzieję, że stworzy mi się fajny efekt maków na pierwszym planie. Póki co, to co już na kanwie widać, bardzo mi się podoba. Danusiu - jeszcze raz wielkie dzięki :)
Zapisy na SAL już zamknęłyśmy i tym samym powstała grupa 16 haftujących Kobietek. Ile nas, tyle wersji i pomysłów, więc sama jestem ciekawa efektów naszego wspólnego wyszywania :)






 
 
   A do "Jacewiczówki" zawitał jeszcze jeden kwiatuszek. Doniczkowy gerberek, którego dostałam od moich chłopaków (pamiętacie?), znowu pięknie zakwitł (jeszcze jeden kwiatuszek właśnie się rozwija). Więc dziś nowe czytadełko "zapozowało" właśnie przy nim. Tym razem to "Zaczaruj mnie" K. Frankowskiej. To opowieść o trójce przyjaciół, o perypetiach związanych z szukaniem pracy, poszukiwaniem drugiej połówki i codziennym życiem. Książka ogólnie dość fajna, napisana lekko. Czasami są w niej tylko takie bardzo irytujące, wręcz naciągane momenty np. bohaterka pochyla się nad rowerem , a tu piesek obsikuje jej sukienkę, a za chwilę ma rozmowę o pracę. Czasami mam wrażenie, że jest to takie troszkę pod pechową Bridged Jones. Niemniej do końca jeszcze troszkę mi zostało i nie powiem, ciekawa jestem losów bohaterów.


   Kończąc, zapraszam Was jeszcze na moje Candy imieninowe. Jak słusznie zauważyła Aga Chmurka (brawo!), w banerku pomyliłam ostatnią cyfrę roku. Za to niedopatrzenie przepraszam, sama nie wiem jakim cudem nie zauważyłam, ale z racji, że banerek macie już u siebie, nie będę już tego poprawiała :) I Wy i ja wiemy, że bawimy się do tegorocznych imienin, czyli do 26 lipca 2015r.

Pozdrawiam Was serdecznie i letnio!