sobota, 23 kwietnia 2016

266. Między nami Hafciarkami (13) - spotkanie z Ulą K., autorką bloga "Kulskowo - kolorowo, niteczkowo i nie tylko..."


    Zapraszam na kolejne (trzynaste) spotkanie z cyklu "Między nami Hafciarkami". Dziś moim Gościem jest Osoba, która pisze o sobie na blogu: "Jestem szczęśliwą żoną i mamą. Czasem jestem niepoprawną optymistką, a czasem wręcz przeciwnie, jak to w życiu bywa... Robię to co lubię - haftuję, szyję, kleję, składam origami i piszę bajki dla dzieci."Ja sama "odkryłam" Ulę, bo o niej mowa, niedawno. Najpierw  trafiłam na jej fanpage na Fb, a później na blog. Co tu dużo mówić - przepadłam :)

Zapraszam Was dziś na spotkanie z Ulą K., autorką bloga "Kulskowo - kolorowo, niteczkowo i nie tylko...". Aż sama jestem ciekawa, kto kryje się za tymi wszystkimi ciekawymi i pomysłowymi pracami!


 
Witaj Ula!
Cieszę się, że zgodziłaś się na "pogaduszki". Jestem pewna, że niejednego się o Tobie dowiemy :)
Sięgnijmy tradycyjnie "do korzeni" :)
Jaka byłaś w dzieciństwie? Kim chciałaś zostać w przyszłości?

- W dzieciństwie nie stwarzałam rodzicom kłopotów, byłam po prostu grzecznym dzieckiem. Od zawsze chciałam zostać lekarzem, nawet zdawałam na medycynę… Hahaha, a dzisiaj jestem konstruktorem ;)

Kim jesteś na co dzień?

- Ambitną, pewną siebie blondynką w kasku ;)

No proszę, Pani Konstruktor, ścisły umysł! Stereotyp "blondynki" obalony! 
Ula najczęściej spotkamy Cię w parku, kawiarni, pubie, a może w zaciszu domowym?

- Kiedyś w pubie, dzisiaj w parku i zaciszu domowym.

Moje Rozmówczynie często mają swoje "hasło przewodnie", mądre słowa, które prowadzą je przez życie. Czy Tobie towarzyszy jakieś życiowe motto?

- Sztuka życia - to cieszyć się małym szczęściem.

Dokładnie tak! 
A gdybym zapytała o największą zaletę i wadę to postawiłabyś na ...

- Rzetelność i porywczość. 

Rzetelność zdecydowanie, co widać w Twoich pracach, ale porywczość? Zupełnie tego nie widać :) Ula od czego zaczynasz dzień?

- Od kawy z mlekiem.

Gdybyś miała porównać się do kwiatu, który by to był i dlaczego?

- Do dzikiej róży z kolcami, która mocno kłuje przy próbie zerwania.
 
Za 10 lat będę...

- Z pewnością córką, matką i żoną… Resztę życie dopisze.


Mam nadzieję, że także Hafciarką. A skoro jesteśmy w temacie, jak długo towarzyszy Ci haft?

- Haft, jak również inne techniki rękodzielnicze towarzyszą mi od dziecka. Babcia wyszywała haftem płaskim i krzyżykowym. Mama robi na drutach, szydełku i szyje na maszynie. Moja matka chrzestna wyszywa haftem richelieu. Ja pozbierałam od nich wszystkie techniki...

Świetna spuścizna! Jakie były początki z haftem? To pasja, którą zaraziła Cię, któraś ze wspomnianych przez ciebie Pań?

- W dzieciństwie – babcia była głównym motorem napędowym. Po śmierci babci wszystkie hafty wylądowały w szufladzie i długo tam zalegały. Do haftu płaskiego wróciłam, jak byłam w ciąży z synem i pokończyłam wszystkie rozpoczęte obrusy. Moja prawdziwa przygoda z haftem krzyżykowym rozpoczęła się jakieś trzy lata temu, jak szukając czegoś trafiłam na bloga Chagi. Zakochałam się wtedy w jej cudownych haftach, wróżkach, gnomach. Później odkryłam Jarzębinową i przepadłam…

To fakt :) Wszystkie te hafty wróżek, elfów, skrzatów wykonane przez Dziewczyny na lnie - cuda!
Jedne z nas tworzą dla własnej przyjemności, inne dla podreperowania domowego budżetu, jeszcze inne traktują haft jako odskocznię od codzienności, rodzaj terapii. Jak jest w Twoim przypadku? Dla kogo tworzysz?

- Tworzę dla własnej przyjemności. Dla siebie, rodziny i znajomych. Generalnie dla tych którzy doceniają taką pracę i wiem, że ucieszą się z takiego prezentu. Nie robię na zamówienie, ani zarobkowo… kto wie może kiedyś się to zmieni, jak zmieni się myślenie ludzi o tym ile trwa wykonanie nawet najmniejszego haftu… tylko nieliczni są w stanie docenić naszą pracę.

Nie mogę się nie zgodzić, niestety wiele osób nadal tak myśli.
Z której swojej pracy jesteś najbardziej dumna?

- Dumna jestem ze wszystkich swoich prac tych małych i tych większych. Cieszę się, że dzięki Chadze miałam możliwość wyhaftować Holiday Pascala Moguerou. Jest to pierwszy haft ze świata wróżek i gnomów, i mam nadzieję, że nie ostatni (do zobaczenia tutaj). Druga taka praca to mój organizer ze skrzatami Mic&Mac (do zobaczenia tutaj).



Czy praca zawodowa/dom/dzieci/rodzina/obowiązki pozwalają na realizowanie pasji, jaką jest haft?

- Dzięki mojemu mężowi, który bardzo mi pomaga w domu – tak.

Szczęściara :) 
Skąd czerpiesz inspiracje?

- Głównie z internetu. Często przeglądając blogi koleżanek wpadam na jakiś pomysł, a czasem córka podsunie mi jakiś pomysł. Zdarza się też, że coś powstaje przypadkiem, jak np. kurki… Pierwsza piramidka powstała na potrzeby kursu, a potem, jak w bajce „żarówka nad głową” i powstała kurka (do zobaczenia tutaj)

Twoja ulubiona hafciarska tematyka to...

- Od dłuższego czasu fascynuje mnie magiczny świat wróżek, skrzatów, elfów…, ale jakoś ciągle mi z nimi nie po drodze. Na początku tego roku powstała Holly Nory Corbett, która miała rozpocząć rok wróżek i na tym się skończyło (do zobaczenia tutaj).

Preferowane materiały? Tamborek. krosno, kanwa, mulina itd.

- Wyszywam muliną DMC, bardzo rzadko używam tamborka.

Jakieś hafciarskie marzenie?

- Kiedyś będę miała całą paletę DMC ☺

Co sądzisz o blogowych zabawach? Bierzesz w nich udział? Organizujesz? Które z nich należą do Twoich ulubionych?

- Blogowe zabawy są fajnie, dzięki nim można poznać bliżej wspaniałe i twórcze osoby. Dzięki takim zabawom poznałam swoje bratnie dusze, za którymi poszłabym w ogień. Biorę udział w różnych zabawach blogowych, ale z coraz większą rezerwą podchodzę do zabaw wymiankowych, zwłaszcza takich, które trwają długo. W tym roku po raz pierwszy zorganizowałam zabawę karteczkową i wspólnie z dziewczynami robimy kartki bożonarodzeniowe przez cały rok – jedną kartkę na miesiąc wg wytycznych (więcej szczegółów tutaj).

Od czerwca 2014 roku prowadzisz bloga. Jakie były jego początki? Co Cię skłoniło do stworzenia swego miejsca w sieci?

- Początkowo to miał być blog ekspercki związany z moją pracą. Później przypominałam sobie, jak moja koleżanka kiedyś powiedziała „Ula takie cuda tworzysz powinnaś to pokazać!” Długo się wahałam, doszłam do wniosku, że to ma być przyjemność, a nie praca, i jak byłam na rozdrożu zawodowym to pomyślałam „Co mi szkodzi, mogę spróbować” i spróbowałam… Teraz nie wyobrażam sobie życia bez bloga.

Całe szczęście :) 
Niektóre hafciarki kolekcjonują naparstki, nożyczki itd. Czy Ty także posiadasz podobne zbiory?

- Nie mam żadnej kolekcji hafciarskiej. Czasem kupuję naparstki dla blogowych koleżanek, które je kolekcjonują. Mam kolekcję znaczków pocztowych ;)

Zauważyłam, że Hafciarki, z którymi rozmawiałam, szczególnie upodobały sobie książki i znaczki właśnie :)
Czy pasjonujesz się czymś jeszcze, oprócz haftu? Jakieś ukryte talenty?

- Hmm… pasji mam wiele. Ostatnio bardzo wciągnęły mnie kartki, przepiśniki…

Jak wygląda Twój warsztat pracy? To przestronna pracownia czy niewielki kącik?

- Kiedyś może będę miała pracownię, a w niej taaaaką duuuuużą szafę. Dzisiaj mam kącik, w którym przestaję się mieścić, głównie ze względu na przydasie do kartek.


Ula, bardzo Ci dziękuję za rozmowę! Naprawdę fajnie dowiedzieć się o Tobie czegoś nowego!
Życzę Ci wielu inspiracji, oraz kolejnych wspaniałych prac i taaaakiej duuuuużej szafy!
 
Uwaga!
Tekst rozmowy nie może być bez zgody Autorki w jakikolwiek sposób powielany czy udostępniany!
Zdjęcia haftów wykorzystane w rozmowie pochodzą z prywatnych zbiorów mojej Rozmówczyni i nie mogą być kopiowane! 

19 komentarzy:

  1. Fantastyczny wywiad Aniu :)
    Mam zaszczyt znać Ulę, jako testerkę, klientkę i bratnią hafciarską duszę. Bardzo miło jest dowiedzieć się o Uli czegoś więcej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie poznac blizej Ule :-)
    Kolejny super wywiad :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu twoje wywiady są super, możemy poznać dzięki nim lepiej nasze blogowe koleżanki. Wywiad z Ulcią jak wszystkie poprzednie super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejny super wywiad!
    Miło dowiedzieć się więcej o pozytywnie "zakręconych" kobietach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Następy super wywiad z świetną uzdolnioną osobą! Fajnie poznać Ulę bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, prowadź te wywiady dalej, to był strzał w 10! :) Miło poznać bliżej kolejną hafciarkę, którą odwiedzam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu z całego serca dziękuję za to miłe doświadczenie, jakim był wywiad przeprowadzony przez Ciebie :)
    Mistrzowskie opracowanie :) chylę czoła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wywiad. Dzięki za możliwość poznania kolejnej ciekawej osoby:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie poznać Ulę lepiej i czegoś nowego się o niej dowiedzieć. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wywiad. Ula konstruktor, o tego to się nie spodziewałam, ale hafciarka z niej wspaniała.)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejny świetny wywiad. Na bloga Uli zaglądam, znam jej prace, ale dzięki tej rozmowie poznałam ją jeszcze bardziej ;) Dziękuję i pozdrawiam obie rozmówczynie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo miło było poznać Ulę bliżej:))pani konstruktor nonono!!!:)))
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że prowadzisz takie wywiady, fajnie poznać kolejną hafciarkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nowe rzeczy się dowiedziałam o Uli, super dziewczyna, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Miło poznać kolejną pozytywnie zakręconą duszyczkę, już pędzę na bloga poznać Ulę bliżej :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  16. Miło było poznać Ulę i coś nowego się o niej dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo miło poznać Ulę odrobinę bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śledzę bloga Uli i podziwiam jej prace. Fajnie dowiedzieć się o Niej troszkę więcej.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚ!