piątek, 1 lipca 2016

283. Między nami Hafciarkami (19) - spotkanie z Ewitą Jot, autorką bloga "Robótkowy kącik czytelniczy".


Witam serdecznie! Dziś mam przyjemność zaprosić Was na rozmowę z przesympatyczną Kobietą! Sama o sobie pisze tak : "Z natury oaza spokoju ( oczywiście do czasu ). Wszelakie robótki ręczne towarzyszą mi w życiu od kiedy pamiętam. Nic mnie bardziej nie uspokaja niż dobra książka, kubek znakomitej herbaty, kanwa i igła z niteczką lub szydełko ( druty ) i kordonek ( wełna )." Ja osobiście na bloga mojej Rozmówczyni trafiłam bardzo dawno temu i przepadłam! Chociaż po otwarciu strony zobaczycie kropelki deszczu i szare niebo, to sam blog jest kolorowy i ciekawy! Ile tam się dzieje: są hafty, szydełko (oj złote rączki!), kartki, karczochy, szycie, duuużo książek, a nawet coś słodkiego :) Dla każdego coś miłego!



Witaj Ewuniu!
Strasznie się cieszę, że udało nam się porozmawiać!
Zacznijmy tradycyjnie. Jaka byłaś w dzieciństwie? Kim chciałaś zostać w przyszłości?

- Podobno byłam grzeczna:) Na pewno nie chciałam być nauczycielką. Od zawsze marzyłam o skończeniu chemii i pracy w laboratorium kryminalistycznym... cóż życie wszystko zweryfikowało.

Kim jesteś na co dzień?

- Matką, chociaż mój syn już jest pełnoletni... to jednak jestem matką. A w pracy "wredną i wymagającą" polonistką:)

 Ty wredna i wymagająca? Nie do uwierzenia!
Najczęściej spotkamy Cię w parku, kawiarni, pubie, a może w zaciszu domowym?

- Zdecydowanie w zaciszu domowym... tu czuję się najlepiej. Nie lubię bezsensownego tracenia czasu w lokalach.
 
Czy towarzyszy Ci jakieś życiowe motto?

- "Być sobą" bez względu na to czy to się komuś podoba czy nie. 

Największa zaleta i wada to...

- Zalet nie posiadam, składam się z samych wad... ale jest ich zbyt wiele, żeby wymienić. Po co mam zanudzać czytelników.


Oj, coś mi się zdaje, że uchylasz się od odpowiedzi! 
Od czego zaczynasz dzień?

- Od otwarcia oczu...:)
  
Drobne pokusy, których nie możesz sobie odmówić?

- Dobra mocna herbata, najlepiej Earl Grey :)

Też lubię ten rodzaj herbaty, między innymi za piękny zapach!
Jeśli relaks to tylko...?

- Książka i robótka... a ostatnio spacery z Aleksem :)

Chyba malec skradł ci serce :) 
Na bezludną wyspę zabrałabym...

- Książki... bardzo dużo książek... niteczki i szydełko... kanwy, mulinki i igiełki... no i Aleksa :)


Gdybyś miała porównać się do kwiatu, który by to był i dlaczego?

- Oset... bo odstrasza...

Odstrasza? Może i tak, ale też pięknie prezentuje się na łące :)
O czym marzysz?

- Aby dane mi było zobaczyć własne wnuki...

Zobaczysz, zobaczysz i jeszcze wnuczce przekażesz swoje talenty i wiedzę :) A skoro o tym mowa, zacznijmy od haftu. Jak długo Ci towarzyszy?

- Chyba od zawsze. Haftowała moja Babcia, u której kolan spędzałam w dzieciństwie wiele godzin. Moja Mama szydełkowała i robiła na drutach ( chociaż haftować też potrafiła ) to i z tymi robótkami byłam obeznana.

Cudnie jest się otaczać, takimi osobami od dziecka. Jakie były Twoje początki z haftem? To pasja, którą zaraziły Cię bliskie Ci Kobiety?

- Przyszło samo. Najpierw u Babci, później u Babci Zastępczej ( opiekunki ). Pierwsze próby haftów powstawały gdy miałam jakieś 6-7 lat ( o Boże jak to dawno temu :) ), a pierwszy sweter na drutach zrobiłam sobie jak miałam 13 lat. Byłam z niego bardzo dumna, a wszystkie koleżanki mi zazdrościły:)

Rewelacja! To jest dopiero staż! 
Ewito, a dla kogo tworzysz?

- Tworzę niby dla siebie... ale jestem z gatunku uwielbiającego dawanie prezentów, nawet bez okazji, więc w domu niewiele mam swoich wyrobów:) Nie lubię prac na zamówienie ( za pieniądze ), wówczas szybko się zniechęcam i kończę na siłę.
 
I dzięki Ci za to, bo i ja mam piękności w domu (trzy moje najukochańsze szydełkowe serwetki <3), które przyleciały w ramach prezentów!
Z której swojej pracy jesteś najbardziej dumna?

- Jeszcze taka nie powstała :)


Czyli dzieło życia jeszcze przed Tobą! No właśnie, czy praca zawodowa, dom, rodzina, obowiązki pozwalają Ci na realizowanie pasji?

- Czasami to trudno wszystko pogodzić... ale dla chcącego nic trudnego. Bywają jednak dłuższe przerwy w robótkowaniu.

Skąd czerpiesz inspiracje?

- W dzisiejszych czasach, to jednak internet jest tą kopalnią różnorakiej wiedzy, pomysłów, wzorów... Oczywiście posiadam sporo książek i czasopism z wzorami, do których też zaglądam... No i podglądam prace innych :)

Twoja ulubiona hafciarska tematyka to...
- Kwiaty i ostatnio postacie...

O, to zdecydowanie i moja tematyka :)
Raczej małe hafty czy wręcz odwrotnie raczej kolosy?

- Zależnie od nastroju... jednak prawdziwego kolosa jeszcze nie wyszywałam. Moja największa praca to ok. 35 x 55 cm.

Preferowane materiały? Tamborek. krosno, kanwa, mulina itd.

- Tamborka nie lubię, wyszywam w ręku... krosno pozostaje w sferze marzeń... Najczęściej wyszywam na kanwie 14, chociaż ostatnio powstało kilka drobiazgów na 16 i 18... mam zamiar wypróbować len. Wiele hafciarek nie lubi kanw z nadrukiem, też za nimi zbytnio nie przepadam, jednak po śmierci Mamy, zostało mi ich sporo, to pomału będę je zagospodarowywała. Jeżeli chodzi o mulinę, to jestem wierna Ariadnie, posiadam też jakieś tajemnicze mulinki sprzed lat i w mniejszych pracach je wykorzystuję.

Lubię nadrukowane kanwy, to ciekawe wyzwanie. Przyjęłabym wszystkie hihi. A podgladając Twego bloga, doskonale wiem, że osobiście świetnie sobie z nimi radzisz :)
Masz jakieś hafciarskie marzenie?

- Odrobina czasu do kupienia :) Pracownia... Możliwość częstszych zakupów... Jak widać niewiele mi potrzeba:)

 Jak, więc obecnie wygląda Twój warsztat pracy?

- Robótkuję i czytam, tam gdzie się akurat znajduję... niestety nie dorobiłam się jeszcze pracowni, więc tworzę gdzie mogę :)

Co sądzisz o blogowych zabawach? Bierzesz w nich udział? Organizujesz? Które z nich należą do Twoich ulubionych?

- Zabawy na pewno łączą i zbliżają osoby robótkujące... zmuszają do systematyczności, co przy moim życiu nie jest zbyt możliwe. Kilka razy przyłączałam się, jednak z wywiązaniem się ze zobowiązań miałam małe trudności.

Prowadzisz bloga. Jaki był początek "Robótkowego kącika czytelniczego"? Co Cię skłoniło do stworzenia swego miejsca w sieci?

- Trafiłam na blogi poświęcone rękodziełu... i tak jakoś doszłam do wniosku, że sama też mogę spróbować.

I słusznie :)
Niektóre hafciarki kolekcjonują naparstki, nożyczki itd. Czy Ty także posiadasz podobne zbiory?

- Typowo hafciarskich zbiorów nie posiadam... zbieram natomiast zakładki do książek.


 
Ciekawa i nietypowa kolekcja :)
Już wiemy, skąd miłość do wszelkiego rodzaju robótek. Skąd natomiast miłość do książki?

- Przyszła sama, wraz z nauką czytania... do tego na pewno wzorce z domu rodzinnego, w którym wszyscy czytali i tak mi już zostało. Nie wyobrażam sobie dnia bez przeczytania chociażby kilku stron, co często kończy się nad ranem :)

Jakbym o sobie czytała!
 
 Ewuniu, jeszcze raz dziękuję Ci za rozmowę i ogromnie się cieszę, że się zgodziłaś!
 Z całego serduszka życzę by się spełniły marzenia, o których rozmawiałyśmy - godnej następczyni, pracowni z prawdziwego zdarzenia, duuuużo czasu na robótki :) Tak od siebie jeszcze zdrówka i oby Alex nie dokazywał!
 
 
Uwaga!
Tekst rozmowy nie może być bez zgody Autorki w jakikolwiek sposób powielany czy udostępniany!
Zdjęcia haftów wykorzystane w rozmowie pochodzą z prywatnych zbiorów mojej Rozmówczyni i nie mogą być kopiowane! 
 
W ramach podziękowania za Wasze zaangażowanie, stworzyłam banerek, dla Dziewczyn, które już udzieliły wywiadu w ramach mego cyklu "Między nami Hafciarkami".

Jeśli macie ochotę, dodajcie go u siebie na blogu (np.: na pasku bocznym), podlinkowując wywiadem z Wami. Wszystko po to, by wywiad nie popadł w zapomnienie, a każdy kto odwiedzi Wasz blog, mógł dowiedzieć się o Was czegoś więcej!
Oczywiście przymusu dodania nie ma :)
 
Dla przypomnienia - wszystkie dotychczasowe wywiady znajdziecie TUTAJ :)

24 komentarze:

  1. Miło było poznać Ewę bliżej:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, Ewa zdradzila kilka szczegolow ;)

      Usuń
  2. Super, że Ewunia dała się troszkę " odtajnić", bo chociaż od dawna śledzę jej bloga, to malutko o niej informacji. Teraz też tajemniczo odpowiadała, ale zawsze to coś.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie mozna cos "wylapac" ;)
      Danusiu czekam cierpliwie :)

      Usuń
    2. Jak się tylko troszkę " obrobię czasowo", to zaraz wywiążę się z umowy z Tobą.)

      Usuń
    3. Cieszy mnie to niezmiernie ;) Poczekam ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cala i ogromna przyjemnosc po mojej stronie!
      Az zaluje, ze nie moglam pokazac wiecej prac, ale wszystkie do zobaczenia na blogu ;)

      Usuń
  4. Bardzo fajny wywiad. Cieszę się, że mogłam poznać kolejną , sympatyczną osóbkę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;) Ciesze sie, ze udalo sie kolejna Osobe przedstawic ;)

      Usuń
  5. Miło się czytało - idę pooglądać blog, bo go nie znałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak ;) Ewa ma fajne pomysly np. na kartki do "zgapienia".

      Usuń
  7. Im częściej czytam Twoje wywiady Aniu, tym bardziej cieszę się, że wpadłaś na ten pomył i go kontynuujesz. Dzięki Tobie mamy okazję tyle wspaniałych dziewczyn, do których można by nigdy nie trafić.
    Bardzo przyjemnie się czytało wywiad z Ewitą :) Z chęcią zajrzę na jej bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakze milo jest mi czytac takie slowa! Dziekuje ;)
      Zapraszam w imieniu swoim i Ewy ;)

      Usuń
  8. fajnie dowiedzieć się czegoś więcej o kolejnej blogerce

    OdpowiedzUsuń
  9. I znowu fajny wywiad. Miło jest się dowiedzieć czegoś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie poznać kolejną pozytywnie zakręconą osobę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wywiad się ku temu przyczynił:)

      Usuń
  11. Miło poznać pozytywnie zakręconą rękodzielniczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się zatem, ze udało się przybliżyć postać Ewy :)

      Usuń

DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚ!