sobota, 16 lipca 2016

287. Między nami Hafciarkami (20) - spotkanie z Anią, autorką bloga "Kreatywna Jacewiczówka - blog".




Witam serdecznie ;) Dziś troszkę przewrotnie, bo zapraszam Was na spotkanie ... z moją skromną osobą ;) Siłą rzeczy, będzie to bardziej opowieść niż wywiad, ale mam nadzieje, że nie mniej ciekawa :)




Poznajcie... mnie, autorkę bloga "Kreatywna Jacewiczówka - blog" i główną sprawczynię tych wywiadów!.



 Ania w dzieciństwie ...
... była grzeczną dziewczynką i chyba od najmłodszych lat odpowiedzialną starszą siostrą. Dobrze się uczyłam (świadectwa z czerwonym paskiem i dyplomy ;p), lubiłam czytać. Byłam trochę nieśmiała i trochę jak cicha woda, bo zdarzyło mi się pobić z kolegą, który dokuczał mojej siostrze ;p


Kim jestem dziś ...
... żoną, podwójną mamą, panią domu. Z pasji także hafciarka, czytelnikiem, ogrodnikiem...oj tych ról jeszcze parę by się znalazło! Niemniej zawsze sobą, nie mam potrzeby udawać kogoś, kim nie jestem!

 


Najczęściej spotkacie mnie ... 
... w domu lub w jego pobliżu, czyli ogrodzie... Tu czuję się naprawdę u siebie, to naprawdę moje miejsce na ziemi! Wracam do domu, po całym dniu poza nim, i oddycham pełną piersią! Tu odpoczywam, tu tworzę, stąd piszę do świata, z tym miejscem od pierwszej cegły wiąże się wiele fajnych wspomnień!






Moje życiowe motto ...
... co rzucisz za siebie , znajdziesz przed sobą. To jak traktujesz innych, co dajesz od siebie - wróci! I jeszcze to, że z każdego życiowego doświadczenia, dobrego czy złego, warto wyciągnąć naukę!


Moje wady i zalety ...
... no tak ... Zadaję to pytanie moim Rozmówczyniom i często uchylają się od odpowiedzi ... Teraz się nie dziwię, bo sprawa nie jest prosta. Hmmm ... zalety to na pewno gospodarność, pracowitość, organizacja, kreatywność, otwartość, ambitność, odpowiedzialność, wielki optymizm, ach i skromność - wiadomo :) A wady? W sumie można by powtórzyć to, co napisałam wcześniej :)

Co bym zatem w sobie zmieniła ...
... chciałabym być bardziej asertywna i staram się nad tym pracować. I jeszcze przydałoby się zgubić te dwa, no trzy kilogramy pozostałe po ciąży, ale przecież karmię, a mleczko też trochę waży hihi.

Od czego zaczynam dzień ...
... jak każda mama - "ogarniam" dzieci, siebie, śniadanie, dom ... Gdzieś w trakcie, pojawia się pierwsza kawa, czasem ledwie ciepła, a czasem zimna. Ale póki co, nie zamieniłabym się za nic. Wolę jak mnie wita dziecięcy uśmiech, a nie zatłoczone ulice i wkurzony szef!

Ulubiony smak i zapach ...
... Smaki to na pewno wszystko co kwaśne, to też miętowa czekolada, brzoskwinie i zdecydowanie dobra kawa! Zapachy? Na pewno te naturalne: bzu, konwalii, jaśminu, goździka, piwonii, róży, świeżo skoszonej trawy, młodego zboża po deszczu, mroźnego poranka. Ciepły zapach dziecka. Ach i jeszcze przepiękny zapach świąt z dzieciństwa - mieszanka pomarańczy ze świeżo zaparzoną kawą!


Ulubiony kosmetyk ...
...hmm wiecie, że chyba nie ma takiego? Kosmetyk to ... kosmetyk i tyle. Ma ładnie pachnieć i spełniać swoje funkcje ;p Nie mam "parcia" na lakiery do paznokci, balsamy, szminki, flakony perfum itd. W mojej kosmetyczce zawsze jest brązowa kredka do oczu, czarny tusz, antyperspirant i flakonik perfum :)



Drobne pokusy, których nie mogę sobie odmówić ...
... książka, kawa, hafciarski przydaś.

Jeśli relaks to tylko ...
... na łonie natury, w spokojnym, cichym miejscu, zdecydowanie bez tłumów. 

Na bezludną wyspę zabrałabym ...
... swoja rodzinkę, dom i zapas hafciarskich przydasi :)


Moje marzenie ...
... byśmy - ja, mąż i dzieciaki, mogli się cieszyć dopisującym zdrowiem i wzajemnym towarzystwem jak najdłużej się da!

Jak długo towarzyszy mi haft ... 
... oj bardzo długo! Kilkanaście lat lat na pewno ... A jakby tak wziąć pod uwagę pierwsze próby, to okaże się, że to naprawdę niezły staż :)

Jak to było na początku ...
...  początki z haftem, to pewnie jak u wielu z nas, szkoła podstawowa i "zetpety". Wiadomo  - serwetki z haftem płaskim, obrabiane szydełkiem. W domu mama rewelacyjnie wyszywała (już niestety tego nie robi) haftem płaskim, ale też wyszywała serwetki czy obrusy "gwiazdką", czyli standardowy krzyżyk i "nałożony" na niego znak plus. Te dwadzieścia lat temu, z materiałami różnie bywało, więc wymyśliła taką "swoją" kanwę. Nadawała się na nią świetnie np. stara, taka elegancka koszula taty. Wycinało się potrzebny kawałek, a potem trzeba było tylko powyciągać z niego nitki w odpowiedniej odległości (chyba ok 5mm), tworząc siatkę. Nici do haftu oczywiście z rozpuszczanych swetrów, czapek itd. I do dzieła :) Miłością do xxx zaraziła mnie Szwagierka. To u niej zobaczyłam pierwsza taką pracę i jak wiecie "choruję" do dziś!

Dla kogo tworzę ...
...  oczywiście zawsze dla siebie, bo to przecież ja głównie czerpię z tego przyjemność! Ale też z serduchem i myślą o innych, bo przecież wiele prac powędrowało jako prezenty do rodziny, znajomych.


 


Najbardziej jestem dumna z ... 
... metryczek dla dzieci, bo to zawsze są postacie. Z porteru synka, czyli haftu, który powstał ze zdjęcia. Myślę, że także z "Hibiskusa" i pewnie będę dumna z haftu "W dolinie", jak już go wreszcie skończę! Ale także z tego, że ciągle próbuje swoich sił to tu to tam, szukam czegoś dla siebie, kreatywnie kombinuję!

Inspiracje czerpię z ...
... wszystkiego! Internet, czyli także Wasze blogi i profile, czasopisma, natura, a tak naprawdę to wszystko to, co wokół mnie - kolor, faktura, zapach.

 


 
Ulubiona tematyka hafciarska to ...
... postacie, kwiaty, konie.

Preferowane materiały ...
... pewnie część z Was mnie za to udusi, ale dla mnie mulina, kanwa itd, to tylko narzędzie. Ważne by mi się dobrze na tym czy tym pracowało. Sztuką jest zrobić coś z niczego! Wyrwać się trochę z utartych schematów :) Lubię tamborek (mam trzy), krosno (mam jedno, duże). Lubię kanwę nadrukowaną i gobelinową, lubię koraliki, pracę ze wstążką...

Początki bloga ...
... Zanim zdecydowałam się pisać blog, zamieszczałam swoje prace na innych platformach, ale były to tylko zdjęcia i bardzo brakowało mi takiego miejsca, w którym mogłabym napisać kilka słów. Wiecie, ciągnie wilka do lasu - nie dość, że wrodzony humanistyczny umysł to jeszcze gaduła. Potem nastał bardzo trudny dla mnie okres i pojawiła się potrzeba oderwania myśli. 15 stycznia 2014 roku pojawił się pierwszy wpis i dziś, pomimo braku czasu, chyba nie mogłabym z blogowania zrezygnować. Oczywiście i chyba naturalną siłą rzeczy, pojawił się także fan page bloga na Facebooku.

Hafciarskie kolekcje ... 
... takowych nie posiadam. Mam troszkę nożyczek, zapasy muliny (choć nie całych palet kolorystycznych), kanwy, wstążki, igieł. Za to mam może kilkanaście par kolorowych korali, które uwielbiam :) Ot takie moje "babskie" zamiłowanie.

 
 



Inne pasje i ukryte talenty ...
... Oprócz haftu (krzyżykowego i płaskiego), szyję na maszynie, pracuję ze wstążką, tworzę kartki, dużo czytam, lubię gotować czy piec, lubię zajmować się ogrodem i kwiatami doniczkowymi w domu.

Mój warsztat pracy ...
... Póki co "przechwyciłam" pokój córeczki. No w zasadzie, to go z nią dzielę :) Pracownia z prawdziwego zdarzenia, to to, co prawda, nie jest, ale przynajmniej wszystko zgromadziłam w jednym miejscu (oczywiście powyżej zasięgu małych łapek), a duże biurko znacznie ułatwia sprawę. 

 








Kochani, tyle o mnie...
Serdecznie dziękuję, tym co dotrwali do końca :)





 
Czekam z niecierpliwością na odzew moich kolejnych Rozmówczyń.
Tymczasem zwracam się z prośbą do Was.

O kim mielibyście ochotę poczytać, dowiedzieć się czegoś więcej? Macie swoje ukochane blogi? Podzielcie się proszę w komentarzu linkiem takiego bloga, a ja postaram się namówić wskazane Osoby na hafciarskie zwierzenia :)


Uwaga!
Tekst rozmowy nie może być bez zgody Autorki w jakikolwiek sposób powielany czy udostępniany!
Zdjęcia haftów wykorzystane w rozmowie pochodzą z prywatnych zbiorów mojej Rozmówczyni i nie mogą być kopiowane!

51 komentarzy:

  1. Fajnie,że o sobie napisałaś.Miło poznać Cię z tej rodzinnej i "maminej" strony. Pozdrawiam serdecznie. Monika.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również cieszę się z tego wywiadu😊, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna jesteś :)
    A wiesz, że nie kojarzę tego kompleciku z tulipanem: igielnik + zakładka... A cudne są, reszta zresztą też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;) Zarumienilam sie ;)
      Tulipanowy zestaw polecial do Ewy (Robotkowy Kacik Czytelniczy) jako prezent na imieninki ;)

      Usuń
  4. Fajnie się czytało, ciekawe i interesujące odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiadalam "jak jest", to chyba cala ja ;)

      Usuń
  5. Pięknie o sobie napisałaś!
    Muszę powiedzieć, że mamy wiele wspólnego ze sobą jeśli chodzi o upodobania :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie opisałaś siebie i to co kochasz tworzyć. Bardzo ciekawie się czytało ten post Aniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny wpis:)))pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Anuś... pięknie rodzinnie, ale taką właśnie Cię znam:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniała Kobieta z Ciebie, Aniu!
    Bardzo przyjemnie się czytało i szkoda, że... tak mało.
    Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;)
      Ojej, co jeszcze moglabym napisac? Padlibyscie z nudow hihi.

      Usuń
  10. Miło poznać cie troszeńkę lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy wywiad :) Widać że jesteś Aniu ciekawą osobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;)
      Taka sobie zwyczajna Ania jestem ;)

      Usuń
  12. Bije ciepłem z tego postu. Twoim <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, piękny wywiad:) bardzo miło Cię bliżej poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super wywiad. Bardzo mi bylo milo o tobie kilka słów przeczytać i Cie poznać bliżej :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekałam na posta z wywiadem z Toba:-)
    Super, że mogłam bliżej Cię poznać. Jesteś przesympatyczną osobą:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Przyszla kryska na matyska" hihi. Dziekuje serdecznie ;)

      Usuń
  16. No na reszcie doczekałam się wywiadu z Tobą :P Kocham Twoje metryczki, i podusie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu pięknie o sobie opowiedziałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajnie, że zdecydowałaś się o sobie opowiedzieć :) Wydajesz się wspaniałą kobietą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo i w końcu się doczekałam, zaglądam tutaj od jakiegoś czasu, widziałam wywiady z innymi autorkami, a teraz mogłam poczytać i co nieco poznać ciebie. Miło poczytać o tobie. Zazdroszczę tego szycia na maszynie, mnie jakoś nie idzie ta współpraca za dobrze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;)
      Z ta maszyna to tez roznie bywa, ale nie na darmo mowia, ze trening czyni mistrza ;)

      Usuń
  20. Zastanawiam się kiedy zrobisz wywiad ze sobą ;-) Całe szczęście, że dziś mogłam poczytać. Czytało się przyjemnie. Miło poznać Cię nieco lepiej Aniu i zobaczyć ponownie Twoje prace.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlugo nad tym myslalam, ale w koncu doszlam do wniosku, ze tak bedzie fair wobec moich Rozmowczyn. Co do prac, przekonalam sie, ze bardzo trudno cos wybrac.

      Usuń
  21. Bardzo fajny "wywiad" - sympatycznie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  22. niby znam, niby sporo wiem a i tak dowiedziałam się kolejnych rzeczy o Tobie

    OdpowiedzUsuń
  23. Super napisane :) Faktycznie mamy ze sobą sporo wspólnego :) Oj koniecznie musimy się poznać, mam nadzieję, że już niebawem to nastąpi :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne wrażenia! Judytko koniecznie, oj koniecznie!

      Usuń
  24. I od tego trzeba było zacząć! Tulipanowy komplet mnie też wpadł w oko, tak jak Violce.:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo przyjemnie czytało się wywiad z Tobą ! widzę tu wiele podobieństw do mnie.
    Cieszę się, że się znamy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szukałam i znalazłam.... podoba mi się jak bez fałszywej skromności potrafiłaś ująć swoją osobę - nie jest to chyba łatwa sztuka :) dziękuję, że mogłam lepiej Cię poznać Aniu :) a jak kiedyś będziesz na Śląsku to zapraszam na kawusię - też jestem gadułą :))

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚ!