środa, 2 sierpnia 2017

382. Urodzinowa kartka z różą :)

Witajcie!
   Upał na Podlasiu nie odpuszcza. Najbardziej mi szkoda kwiatów, bo pomimo, że podlewane wieczorem, przekwitają w mgnieniu oka... Dobrze, że można je utrwalić na hafcie :)

   Dziś właśnie jeden z takich haftów. 

   Kilka lat temu dostałam taki duży kawałek białej kanwy. Jest bardzo rzadka i bardzo miękka. Próbowałam znaleźć na nią sposób i nawet wykorzystałam fragmenty materiału przy tworzeniu imiennych ręczniczków dla dzieci. Tu miękkość kanwy stała się atutem :)


   Na początku lipca znów sięgnęłam po ten materiał. Szybko okazało się, że nie o sposób tu chodzi, a o ... narzędzia. Wcześniej kombinowałam dwiema nitkami muliny, wbijając igłę w sploty kanwy. Tym razem postawiłam na tradycyjne krzyżyki przez 'dziurki' w kanwie, ale haftowane kordonkiem. Takim grubym, zupełnie nierozdzielonym. Efekt mnie pozytywnie zaskoczył! Okazuje się, że połączenie wspomnianej kanwy, z kordonkiem nawleczonym na grubą igłę, oraz odpowiednim schematem róży (na szydełko) to świetny pomysł!

  



   Róża, wyhaftowana raz dwa i w dodatku z ogromną przyjemnością, trafiła na kartkę urodzinową dla mojej Siostry. Oczywiście miękką kanwę podkleiłam białym kartonem, dla jej usztywnienia. Kartka 'dostała' jeszcze dodatki w postaci kolorowego papieru, motylków wyciętych dziurkaczem, napisów (znalezionych w internecie i wydrukowanych), oraz perełek. Wnętrze kartki, również rozweseliłam papierowymi elementami.

Kartka oczywiście trafiła do Jubilatki i mam nadzieję, że zdobiąc półkę, będzie stale Siostrze przypominała, że ktoś o niej myśli :)




   Nie wiem jak to jest u Was, ale u mnie upały sprzyjają twórczej pracy. Co prawda przerywanej godzeniem dzieci, które po pewnym czasie nudzą się każdą kolejną zabawą, ale jednak. A, że akurat wzrosło 'zapotrzebowanie' na urodzinowe i narodzinowe kartki, to folguję sobie do woli z małymi hafcikami. Sama radość - nim zaczniesz, już stawiasz ostatni krzyżyk i ostatnią kreseczkę :)

Ja wracam do haftowania, a Was serdecznie pozdrawiam :)

24 komentarze:

  1. Piękna różyczka i karteczka z nią wyszła świetnie. A u mnie upały wogóle nie wpływają korzystnie na robótkowanie-wręcz odwrotnie wtedy to zaczynam mieć na nie alergię i lenia haha. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to właśnie chyba z powodu tego 'lenia', jest gorąco, nie chce się specjalnie ruszać,a siedząc i haftując, zużywam minimum energii :)

      Usuń
  2. Fajna karteczka wyszła :) ja się cieszę z takiej pogody w końcu czuję, że jest lato :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, fajnie, że jest ciepło :) Tylko szkoda, że ta pogoda tak ze skrajności w skrajność...

      Usuń
  3. super karteczka :). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wyszło, grunt to dobry sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie narzędzia, a nie sposób. Po dobraniu odpowiednich nici i igły, haftowanie stało się przyjemnością :)

      Usuń
  5. Kochana hafcik wyszedł przepięknie.. A karteczka z nim związana jest cudna.. Nic dodać nic ująć.. ;) A co do upałów dziś u nas było 38 stopni.. Masakra jakaś.. Myśleć i robić się nie chce.. Pozdrawiam..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Strasznie ciężko, to fakt. A przy tym jeszcze skoki ciśnienia i niekorzystny biomet...Chwilami czuje się jakbym dostała czymś w głowę hehe.

      Usuń
  6. Śliczna różana karteczka.Mnie upały rozleniwiają, ale jak już zacznę coś robić, to trwam w tym uparcie i zapominam, że mi się nie chciało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Racja, czasem najtrudniej zacząć!

      Usuń
  7. Piękny hafcik zagościł na karteczce:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem stworzeniem ciepłolubnym, ale przy temperaturach powyżej 30 stopni naprawdę kiepsko funkcjonuję, dlatego mam obecnie mały zastój. Zbieram też siły na miechunki :) Różyczka wyszła naprawdę pięknie :) A na kartce wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ja mimo, że urodzona w styczniu, a może właśnie dlatego, również jestem ciepłolubna ;) Ale upały to dla mnie za dużo. Zaraz coś się dziwnego dzieje z ciśnieniem, no i robi się ciężko...

      Usuń
  9. W tym roku upały mnie zupełnie do niczego nie nastrajają - staram się jedynie przeżyć. Ale! U Ciebie jak widać upały są wskazane, bo piękne cuda powstają :) Kartka naprawdę śliczna, no i super wymyśliłaś z tym kordonkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, Tobie to się akurat nie dziwię :)
      Dziękuję :*

      Usuń
  10. Mnie też upały nie nastrajają do żadnej twórczej pracy :( Karteczka przepiękna, róża bardzo subtelna i delikatna :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna karteczka wyszła :) ja się cieszę z takiej pogody w końcu czuję, że jest lato :D

    ตารางคะแนนพรีเมียร์ลีก

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumieracja! Trzeba korzystać ze słonka póki się da ;)
      Dziękuję i witam serdecznie na blogu ;)

      Usuń

* DZIĘKUJĘ za Twoje odwiedziny i pozostawione komentarze!

* Zastrzegam sobie prawo do usuwania złośliwych lub obraźliwych komentarzy oraz spamu!