czwartek, 9 sierpnia 2018

452. Coś z niczego, czyli dwie proste sukienki :)


Witajcie!

   U nas oczywiście upały, upały i upały... Ach i jeszcze, od czasu do czasu, kropla deszczu i powiew wiatru, które nijak nie chłodzą... 
 
   Zamiast cieszyć się latem i słońcem - siedzimy w domu. Ale wszystko ma swoje dobre strony, bo człowiek z nudów robi się kreatywny!

   Mam tak, że co jakiś czas robię porządki w garderobie, ale takie uczciwe porządki. Jak czegoś nie noszę, coś się bardzo zniszczyło, a wykorzystać jakoś inaczej się nie da, to 'pa,pa si ju lejter aligejter' :) Są jednak takie rzeczy, których wyrzucić szkoda, ot choćby z sentymentu (patrz sukienko - tunika ze smokiem z fajnych wakacji z mężem). A skoro żal się pozbyć, to warto wykorzystać. 

   I takim to sposobem w jedno popołudnie powstały dwie sukienki. A do ich uszycia wykorzystałam dwie bluzki, spódnicę i sukienko - tunikę. A dokładniej: 
- beżowa bluzka koronkowa (koronka w kwiaty ze złotymi, brokatowymi środeczkami), z fajną aplikacją z lewej strony, nieco przykrótka, by ją nosić;
- t-shirt szary, bawełniany, ozdobiony z tylu i z przodu aplikacją z srebrnymi cekinami, lekko porozciągany;
- czarna, bawełniana sukienko - tunika, chyba odrobinę za krótka jak na moje 30 plus;
- czarna, bawełniana spódnica, z delikatnym wzorem róż w szarym odcieniu, również lekko rozciągnięta.



   Tu przycięłam, tam zwęziłam, pozbyłam się gumki gdzie trzeba, coś zszyłam, coś dodałam i gotowe! Wyszły dwie ciekawe propozycje: ta z koronkową górą - bardziej oficjalna i elegancka, a z cekinami -  bardziej na co dzień i na luzie. 

 
   Moja faworytka, to oczywiście ta z koronką! Podwyższony stan pięknie maskuje brzuszek, a przy okazji świetnie podkreśla krągłość bioder. Sama koronka dodaje seksapilu, ale jednocześnie brak dekoltu i aplikacja z jednej strony sprawiają, że sukienka nie jest wulgarna. W ubiegłą niedzielę, ta właśnie sukienka, miała swój debiut na rodzinnej imprezie i bardzo dobrze się w niej czułam :) Polubiłyśmy się :)








 





   Myślę, że ta druga także się przyda :) Bawełniana, odkryta gdzie się da i gdzie przyzwoitość pozwala, będzie jak znalazł na wysokie temperatury!























   A co nowego w robótkowym świecie? Powstała haftowana pamiątka chrztu, bo przed nami wielka uroczystość małej Milusi :) To w ramach przerwy, bo na tamborku gości także ślubna pamiątka, tym razem dłonie :)


Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)



czwartek, 2 sierpnia 2018

451. "Magiczne fuksje", czyli wreszcie coś dla siebie :)


Witajcie!

   Na Podlasiu, jak wszędzie zresztą, szaleją upały... Siedzimy cały dzień w domu, przy zasłoniętych zasłonach i roletach. Pod koniec dnia wszyscy jesteśmy zmęczeni i rozdrażnieni... Bardzo tęsknimy za takim normalnym ciepełkiem i za dniami spędzonymi na podwórku.

   Tymczasem, po zakończeniu ostatniej metryczki malucha, pozwoliłam sobie na odrobinę wytchnienia i sięgnęłam po haft taki tylko dla mnie.

   Dla przypomnienia wzorek "Magiczne fuksje" znajdziecie w "Igłą malowane" 6/2015. Haft to 29 kolorów muliny, które stworzą obraz z 38250 krzyżyków.
   Dla moich "Magicznych fuksji" sama dobrałam kolorystykę mulin, a haftuję ją na jasnobeżowej kanwie 54/10, dwiema nitkami. Z racji koloru kanwy, na "cienie" dobrałam intensywniejsze kolory, niż w oryginalnym wzorze. Wydaje mi się, że pomysł jest trafiony, bo fuksje będą dzięki temu trochę żywsze.



Tak wyglądały fuksje ostatnio....





A tak prezentują się dziś...







    jak widać całkiem sporo nowych krzyżyków przybyło :) I kolejny raz fuksje będą musiały poczekać, gdyż obecnie zaczęłam pracę nad pamiątką ślubną, która ma być gotowa na wrzesień, a 'dla oddechu' powstają już małe hafty na świąteczne kartki.

---------- 

Na koniec jeszcze sierpniowe wytyczne w zabawie "365 dni w bajkowej krainie", a są to OKULARY lub MASKA  :)

---------- 

Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki

czwartek, 19 lipca 2018

450. Kartka z Daisy :)

Witajcie!

   Najpierw szalała u nas pora sucha, potem nastała pora deszczowa, a teraz mamy połączenie obu! Najpierw leje się z nieba, jak z węża strażackiego, a potem słupki na termometrach sunął w górę jak szalone i wszystko zaczyna parować... Po 30 sekundach na podwórku czujesz się jak Puchatek oblepiony miodkiem... Nawet dzieci wolą zostać w domu... Wszyscy czekamy na taką "ludzką", wakacyjną pogodę i mamy nadzieję, że wreszcie do nas zawita :)

   A ja tymczasem nadrabiam zaległości. W maju i czerwcu, zajęta dwiema pamiątkami Pierwszej Komunii, oraz dwiema metryczkami, nie znalazłam chwili na haft z mojej zabawy "365 Dni w Bajkowej Krainie"(klik).

   W lipcu udało mi się nadrobić poprzedni etap. Wybrałam czerwcową wytyczną i postawiłam na cyferki.
 
Tym razem ponownie sięgnęłam po kaczuszkę Daisy :) W ubiegłym roku, ta urocza panienka już gościła na urodzinowej karteczce (klik).

   Schemat znalazłam w internecie, kolory dobrałam sama wśród różnych mulin, z resztkowego pudełka. Całość haftowana dwiema nitkami (kontury jedną), na białej Aidzie 54/10. Wyszywałam w trochę nietypowy sposób, bo najpierw powstały kontury, a następnie wzięłam się za ich uzupełnienie. Jak widać nie wszystkie elementy zostały wypełnione, ale chyba właśnie tutaj tkwi cały urok tego haftu.

   Haft trafił na kartkę. Jej bazę stanowi biały karton, a 'ramkę' dla samej kaczuszki tektura falista w kropki. Całość uzupełnia zielona wstążka, napis z piankowych, samoprzylepnych literek i cyferki oraz filcowa babeczka ('gotowiec').

   Karteczka póki co czeka na wykorzystanie, ale sierpień tuż tuż, a jak wiadomo akurat my w tym miesiącu mamy kilka małych jubilatek. Na pewno nie będzie problemu z jej wykorzystaniem :)




 








Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)




Ponieważ karteczka powstała z mulin z resztkowego pudełka i tym razem ośmielę się zgłosić ją na wyzwanie Moniki Igiełki - "Wymiatamy resztki".


czwartek, 12 lipca 2018

449. Metryczka dla Emilki :)


Witajcie!

   Dziś zapraszam na post, którego bohaterką jest maleńka Emilka :) Nasza mała bratanica przyszła na świat troszkę ponad miesiąc temu, ale na swoją metryczkę musiała odrobinę poczekać. 

   Kto zagląda na bloga ten pamięta, że pisałam o tym, jak wybrałam zupełnie inny schemat, który na 'w teorii' wyglądał świetnie, ale po przeniesieniu na kanwę, efekt był okropny. Dlatego zdecydowałam się zacząć od nowa, z zupełnie innym wzorem, a zamiast beżów i brązów postawiłam na szarości. I to był strzał w dziesiątkę! Już po kilku pierwszych krzyżykach, w połączeniu z konturami wiedziałam, że to jest to!

   Schemat metryczki znalazłam w internecie już dawno, ale trafiłam na wersję w brązach, która nie do końca mnie przekonała. Do tego projektu zmieniłam, więc kolorystykę (dobór własny) na odcienie szarości. A już w trakcie haftowania spotkałam także wspomniany schemat, opracowany w szarościach.
Haft powstał na 'dostanej' kiedyś kanwie 64/10, z różowym marmurkowym nadrukiem w serduszka. Właśnie ze względu na ten nadruk i odcienie szarości, postanowiłam haftować dwiema nitkami muliny (Ariadna i DMC) i myślę, że była to dobra decyzja. Haft nadal ma swoją delikatność, ale jest wyrazisty.Wzór jest bardzo fajnie przemyślany, więc pracowało mi się z nim bardzo przyjemnie :) Schemat literek również pochodzi z internetu, a cyferki to mój pomysł (czcionkę rozrysowałam do karczochowych bombek naszej rodzinki). 

   Myślę, że szeroka biała rama, wzorowana na bielone drewno, pięknie dopełniła całości. 
Szarości muliny, delikatny marmurkowy róż i serduszka kanwy, oraz rama stworzyły fajną, nowoczesną i elegancką całość!









Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)


środa, 4 lipca 2018

448. 365 Dni w Bajkowej Krainie - podsumowanie (maj - czerwiec).

Witajcie!

    Dziś zapraszam na post, podsumowujący majowo - czerwcowe zmagania w ramach zabawy z bajkowymi postaciami.
W zabawie "365 Dni w Bajkowej Krainie" warunkiem koniecznym jest wyhaftowanie, w każdym kolejnym etapie, bajkowej postaci (przynajmniej jednej) zgodnie z wybraną wytyczną.

Dla przypomnienia:
* pierwszy etap - dla stycznia jest to KOKARDA lub TOREBKA, a dla lutego to KAPELUSZ lub CZAPKA
* drugi etap - dla marca jest to OGON lub USZY, a dla kwietnia to KOŁO lub ŚMIGŁO. 
* trzeci etapdla maja to SPODNIE lub SUKIENKA, a dla czerwca to CYFRA lub LITERA;
 
 
 
  
Zwyciężczynią drugiego podsumowania zabawy "365 dni w bajkowej krainie" została Agnieszka R. (4)!

   Jak pamiętacie na koniec zabawy odbędzie się losowanie, w którym weźmie udział każda Osoba, która wyszyje, co najmniej 6 postaci, czyli po jednej na każdy etap zabawy :)! Agnieszka dostajesz ode mnie +1 dodatkowy los, w końcowym losowaniu nagrody. Liczę, że spełnienie warunków zabawy, to dla Ciebie jedynie formalność :)
 
 
 
 
 Ja na tym etapie jestem troszkę "do tyłu", ale już nadrabiam zaległości i wkrótce pojawi się i mój hafcik.
 
Tymczasem zapraszam Was serdecznie do galerii Uczestniczek zabawy :)
 
Jeśli macie ochotę docenić Uczestniczki, zagłosujcie na swój ulubiony haft, podając w komentarzu numerek jego Autorki ;) Kto dostanie najwięcej głosów, otrzyma ode mnie +1 dodatkowy los w końcowym losowaniu :)
 


 .-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
 1. Elunia (klik)
  6 postaci - zaliczony 1,2,3 etap


.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
2. Ania Pawlicka
1 postać - zaliczony 1 etap
brak postaci z 2 i 3 etapu

.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
3. Lidka (Czarna Dama) (klik)
  12 postaci - zaliczony 1,2,3 etap





.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
4. Agnieszka R. (klik)
  10 postaci - zaliczony 1,2,3 etap



.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
5. Viola (klik)
  4 postacie - zaliczony 1,2,3 etap


.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
6. Kgosia  (klik)
  3 postacie  - zaliczony 1,2,3 etap

.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
7. Karolina Cz.  (klik)
  3 postacie  - zaliczony 1,2,3 etap


.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
8. Elżusia
  5 postaci  - zaliczony 1,2,3 etap



.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
9. Ania (Andula)
  10 postaci  - zaliczony 1,2,3 etap





.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
10. Monika ML (klik)
  6 postaci  - zaliczony 1,2,3 etap




.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
11. Ewa Kalisz Kleszczyńska
  5 postaci  - zaliczony 1,2,3 etap


.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
12. Irena W.  (klik)
3 postacie  - zaliczony 1 i 2 etap
brak postaci z 3 etapu
.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. 
13. Magdalena
1 postać  - zaliczony 1 etap
brak postaci z 2 i 3 etapu
.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.
 
 
 Pamiętajcie, że lista cały czas jest otwarta i każdy może się przyłączyć do zabawy, kiedy tylko ma ochotę ;) Wystarczy nadrobić pierwszy etap :) Także Dziewczyny (Ania i Magda), które "przegapiły" drugi etap nadal mogą się bawić, wystarczy nadrobić zaległości.
 
 Lipcowe wytyczne w zabawie "365 dni w bajkowej krainie" to OWOC/WARZYWO lub KWIAT  :)

----------
Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki

czwartek, 28 czerwca 2018

447. W letniej sukience...

Witajcie!

   Miniony tydzień upłynął nam jakoś tak niezauważalnie. Zakończenie roku szkolnego, urodzinki synka i weekendowe przyjęcie, no i w kilku wolnych chwilach praca nad metryczką... Tylko w tym ferworze zabrakło czasu na bloga, chociaż i twórczo także się działo :)
 
   Tak jak wspomniałam, na metryczce postawiłam kolejne krzyżyki i bardzo mi się podoba, to co się wyłania na kanwie :) Zmiana schematu to naprawdę była świetna decyzja!

   Udało mi się także usiąść do maszyny i powstał projekt tylko i wyłącznie dla mnie :) Chwalić się może nie ma czym, ale dla kogoś, kto jest samoukiem i taki sukces cieszy :) Co powstało? Zwiewna, letnia sukienka oversize. Bardzo prosta - i w kroju i szyciu, a niezwykle urokliwa. Idealna na letnie upały, albo zamaskowanie tego i owego grama więcej  :) Wydaje mi się, że jest odpowiednia nie tylko na plażę, ale i na letni spacer gdzieś po parku, czy deptaku :) Wymyśliłam, że sukienkę będzie można nosić na dwa sposoby - jako taką luźną, prostą, lub z lekko zebraną pod biustem, przy pomocy szarfy. Obie wersje mi się podobają, chociaż ta z szarfą chyba nawet bardziej :) Początkowo planowałam sukienkę za kolanko, ale chyba zwyciężyła romantyczna, dziewczęca dusza :)

Przepiękny materiał w róże zawdzięczam Dorotce z "Cudnenienudne", która porządkując swoją pracownię, uszczęśliwia ludzi, tak jak mnie :)

   Wracają upały, wakacje się zaczęły, więc myślę, że sukienka się przyda :)

Prezentacja na samej zainteresowanej :)







Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)